Reklama

Ozzy Osbourne: Nie ma przyszłości dla Black Sabbath

Wygląda na to, iż legendarna angielska grupa Black Sabbath nie wyda kolejnej płyty studyjnej. Wokalista Ozzy Osbourne poinformował właśnie fanów, że nie widzi przyszłości dla pionierów ciężkiego grania, gdyż wśród muzyków nie ma już tej magii, która towarzyszyła im podczas tworzenia nowego materiału wiele lat temu.

Ozzy nie ma dla fanów Black Sabbath dobrych wieści. Stwierdził, że nowy album grupy, nad którym wraz z Tonym Iommim, Geezerem Butlerem i Billem Wardem pracował w ubiegłym roku, przy współpracy słynnego producenta Ricka Rubina (Slayer, Red Hot Chili Peppers, System Of A Down), raczej nie zostanie dokończony.

Reklama

"Na początku ubiegłego roku powiedziałem chłopakom, że tak naprawdę nigdy nie próbowaliśmy pisać piosenek wspólnie. Tak więc zebraliśmy się w Walii i zgodziliśmy się, że trzeba wrócić do sposobu pracy sprzed lat. Niestety, nie było dawnej magii. Ja nie mogłem wymyślić linii wokalnych, a Tony nie mógł skomponować riffów. Bill pisał jakieś bzdury na kartce, a Geezer coś tam pogrywał na basie. Powinno było między nami coś zaiskrzyć. W umysłach ludzi osiągnęliśmy już taki punkt, że nie możemy oferować czegoś, co nie jest przynajmniej megafantastyczne" - wyjaśnia Ozzy.

Wszyscy fani Black Sabbath ściskają kciuki za to, że magia, której mówił Ozzy, jednak się pojawi.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Black Sabbath | Ozzy Osbourne | Nie | Black | Black Sabbath

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje