Reklama

Oskarżony Scott Weiland

Scott Weiland, wokalista amerykańskiego zespołu Stone Temple Pilots, został oskarżony o posiadanie narkotyków. Kilka dni temu policja znalazła podejrzane substancje w prowadzonym przez niego samochodzie. Muzyk trafił do aresztu, skąd został wypuszczony za kaucją.

Policjanci z Burbank, na przedmieściach Los Angeles, zatrzymali jadące bez świateł auto Weilanda w minioną sobotę, 17 maja, tuż przed północą.

Reklama

Gdy zauważyli leżącą wewnątrz strzykawkę, zdecydowali się przyjrzeć zawartości samochodowych schowków. Po znalezieniu tam heroiny i kokainy, aresztowali kierowcę i jadącą z nim pasażerkę, 29-letnią Jennifer Lynn Sires.

Wokalista został wkrótce wypuszczony na wolność, po wpłaceniu 25 tysięcy dolarów kaucji. Jego przesłuchanie wyznaczono na 2 czerwca.

W tej sytuacji pod znakiem zapytania stoi dalsza współpraca z Weilanda z byłymi muzykami Guns N' Roses, we wspólnym projekcie, nazwanym roboczo po prostu The Project.

Rzeczniczka zespołu, niedługo po zatrzymaniu wokalisty przez policję, wydała oświadczenie, w którym stwierdziła, że znalezione substancje należały do pasażerki samochodu, którą Weiland jedynie "podwoził".

Od dawna znane są jednak kłopoty frontmana Stone Temple Pilots z narkotykami - był on kilkakrotnie aresztowany za ich posiadanie, przeszedł również parę kuracji odwykowych.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Stone Temple Pilots | oskarżeni | substancje | wokalista | Stone

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje