Reklama

Ochroniarz uratował życie St. Vincent

Amerykańska multiinstrumentalistka jest pełna uznania dla ochroniarza, który pospieszył jej z pomocą podczas upadku na scenie w poniedziałek (1 czerwca) w Tennessee.

St Vincent uniknęła groźnego wypadku

W trakcie felernego koncertu St. Vincent wspięła się na głośnik, po czym z niego spadła. Ochroniarz imieniem Patrick szybko ruszył jej na pomoc.

Reklama

Wokalistka kilka minut spędziła leżąc na podłodze, a następnie zajęła się nią ekipa medyczna. Po kilku chwilach Amerykanka zdecydowała się kontynuować koncert.

St. Vincent, jak przyznała później, nie odniosła większych obrażeń. Po upadku została jej tylko niewielka rana na nadgarstku.

"Patrick, ochroniarz z Tennessee Theater w Knoxville najprawdopodobniej uratował dzisiaj moje życie. Co ważniejsze, z Patrickiem też wszystko w porządku. Dzięki bogu..." - pisała St. Vincent na swoim Twitterze.

Wokalistka podzieliła się także zdjęciem Patricka z widocznym opatrunkiem nad brwią i podpisem "Jest pan księciem".

Zobacz zdjęcie bohaterskiego ochroniarza:

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: St. Vincent

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje