Reklama

O co chodzi w aferze między Kartkym a jego dziewczyną Wiktorią Cwynar? [AKTUALIZACJA]

Wiktoria Cwynar - była dziewczyna Kartky'ego - ujawniła na Insatgramie, że raper w trakcie ich dwuletniego związku znęcał się nad nią fizycznie i psychicznie. Kobieta na potwierdzenie swoich słów udostępniła zdjęcie notatki sporządzonej na pogotowiu oraz screeny z ich rozmów. Sam zainteresowany oraz jego wytwórnia wystosowali oświadczenia. To jednak nie zakończyło sprawy.

Kartky został oskarżony o znęcanie się nad swoją dziewczyną

Kartky (sprawdź!) to jeden z najpopularniejszych raperów wytwórni Quebonafide - QueQuality. Na koncie ma osiem albumów studyjnych. Ostatni z nich ukazał się 2 sierpnia 2019 roku. Do tej pory współpracował m.in. z Tymkiem (posłuchaj!), Sariusem (posłuchaj!), Filipkiem (posłuchaj!), Pawbeatsem (posłuchaj!) i Kubim Producentem.

Reklama

Tym razem o raperze nie jest jednak głośno z powodu jego twórczości, a tego, jak traktował swoją byłą dziewczynę Wiktorię Cywnar. Ta postanowiła opowiedzieć swoją historię. "Dość już udawania, niech prawda wyjdzie na jaw, choćby i mnie to miało pociągnąć na dno" - napisała na początku swojej relacji na Instagramie.

Następnie modelka opublikowała zapisy rozmów z Facebooka ze swoim byłym, w którym jej groził i przyznał się do sprawdza jej prywatnych wiadomości.

"Z początku byłam potulna jak baranek, byłam ofiarą, ale z czasem również ja zaczęłam się uczyć tej agresji, której wcześniej nie znałam" - napisała modelka.

"Bałam się do tej pory publikować, byłam zastraszana. Niech jednak moja historia, historia toksycznej znajomości, która doprowadziła mnie do prób samobójczych, będzie przestrogą dla was (...) Wiem, że mogę zostać oczerniona, moja kariera fotomodelki zniszczona - wielokrotnie słyszałam, że jeśli ujawnię jakiekolwiek informacje, już nigdy z nikim nie zrobię zdjęć. (...) Nie napisałam swoich postów z chęci zemsty ani potrzeby 'zaistnienia'. Napisałam to dla własnego zdrowia psychicznego, ponieważ, jeśli osoba publiczna robi coś złego, to przestaje to być kwestią prywatną" - napisała Cywnar.

Sprawdź tekst utworu "Yennefer" w serwisie Teksciory.pl!

Dodała też opis jednej z sytuacji, gdy szukała pomocy u znajomych Kartky'ego.

"Najbardziej straciłam wiarę, jak po całej nocy piekła w Miediwe w 2018 roku wykonał pijany ponad 100 połączeń z mojego telefonu, który mi zabrał, do mojej mamy, rozłączając się co chwilę, przez co ta biedna kobieta nie wiedziała, czy jestem cała, czy zostałam porwana, czy żyję. Ciąganie za włosy po podłodze, bicie, rzucanie we mnie przedmiotami, aż wreszcie duszenie. To musiało być słychać. Udało mi się wybiec z pokoju nad ranem do pokoju obok do przedstawiciela artysty. Rycząc, drąc się, złapałam się jego ramienia i pamiętam, że usłyszałam, że on idzie z pokoju, więc od razu mówiłam: 'zabierz mnie stąd, bo on mnie zabije, pomóż mi, błagam, zabierz mnie stąd'. Podszedł, zszarpał mnie ze swojego kolegi, na co on powiedział: 'to są wasze sprawy, załatwiajcie to sobie sami'. I piekło trwało dalej" - czytamy.

Na potwierdzenie swoich słów Cywnar opublikowała notkę z katowickiego pogotowia, gdzie miała trafić po jednej z awantur.

"Pacjentka pod wpływem alkoholu (wypiła 2 drinki), pobita przez swojego chłopaka pięściami po głowie, brak widocznych urazów. Zgłasza dolegliwości bólowe głowy".

Dziewczyna opublikowała również wiadomość od rapera, w której grozi jej pozwem.

Oświadczenia Karkty'ego i QueQuality publikujemy na drugiej stronie:

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Kartky | Wiktoria Cywnar

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje