Reklama

Norah Jones: Czy można wstrzymać sprzedaż?

Norah Jones, 23-letnia amerykańska wokalistka jazzowa, zrobiła ostatnio ogromną karierę w świecie muzyki pop. Piosenkarka, córka słynnego hinduskiego muzyka Raviego Shankara, jest bardzo zaskoczona sukcesem i póki co stara się unikać blasku sławy.

Debiutancki album Norah Jones, zatytułowany "Come Away With Me", rozszedł się już na całym świecie w 6 milionach egzemplarzy. Wokalistka została aż pięciokrotnie nominowana do nagrody Grammy, m.in. w tak prestiżowych kategoriach, jak debiut roku, czy album roku.

Reklama

Okazuje się jednak, że sukces nie służy jej najlepiej. Norah póki co unika rozgłosu i tłumów, a z branżą stara się mieć jak najmniej wspólnego.

"Wytwórnie płytowe tak daleko ingerują w twój wizerunek, że staje się on ważniejszy od samego wykonawcy" - mówi Norah Jones.

Mało tego, kiedy gwiazda dowiedziała się, że jej album osiągnął nakład miliona sprzedanych egzemplarzy, zapytała, czy nie można by wstrzymać sprzedaży:

"Wiem, że to naiwne, ale po prostu wpadłam w panikę" - tłumaczy.

Trudno się jednak dziwić zaskoczeniu, bowiem nikt nie spodziewał się takiego rozwoju sytuacji.

"Jeden z moich znajomych powiedział mi, że Norah była muzycznie tak odległa od tego, czego szukała wytwórnia płytowa, że gdyby ten znajomy podpisał kontrakt z woklaistką, to natychmiast został by zwolniony" - tłumaczy Arif Mardin, nominowany do Grammy jako producent roku. "Teraz jego szef mówi: Idź i znajdź mi jakąś Norah Jones".



INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Norah Jones | wokalistka | muzyka | jones

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje