Reklama

Niewdzięczna Britney Spears

Jeszcze niedawno sama potrzebowała opieki, a teraz nie chce pomóc chorej matce. "Britney ucięła wszelkie kontakty z matką" - mówią informatorzy amerykańskiej prasy.

Britney Spears stanowczo stwierdziła, że nie odwiedzi swojej chorej matki w szpitalu. 52-letnia Lynne Spears trafiła tam, gdy okazało się, że ma zapalenie płuc.

Reklama

Wokalistka nawet nie zadzwoniła do niej w niedzielę z życzeniami z okazji Dnia Matki, w Stanach obchodzonego 13 maja.

"Britney ucięła wszelkie kontakty z matką. Czuje się przez nią zdradzona" - twierdzi informator "National Enquirer".

Poszło o to, że to Lynne nalegała by Britney udała się do ośrodka odwykowego w związku z jej uzależnieniem od alkoholu, a także by zaczęła leczyć się z depresji poporodowej, spowodowanej narodzinami drugiego syna Britney.

Przypomnijmy, że Britney zaszokowała świat, gdy w połowie lutego ogoliła sobie głowę na łyso. Potem według niektórych doniesień próbowała się zabić, wbiegając na ruchliwą ulicę. Kolejne doniesienia mówiły m.in. o depresji maniakalnej i bulimii trwającej od 16. roku życia.

Obecnie Lynne Spears opuściła już szpital. Chandra McGovern, ciotka Britney, uważa jednak, że rodzinny konflikt nie potrwa zbyt długo.

Zobacz teledyski Britney Spears na stronach INTERIA.PL.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: kontakty | Britney Spears | spears | britney

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje