Reklama

Natalia Safran jako krwawa panna młoda w filmie "Annabelle wraca do domu"

Mieszkająca na stałe w USA polska wokalistka i aktorka Natalia Safran po roli Królowej Rybaków w przeboju "Aquaman" zagrała w kolejnym filmie rodem z Hollywood - "Annabelle wraca do domu".

Natalia Safran na premierze "Annabelle wraca do domu"

Natalia Safran poza śpiewaniem jest także aktorką - ma w dorobku role w takich hollywoodzkich produkcjach, jak m.in. "Powiedz tak", "Nawiedzona narzeczona" czy "Flypaper". Pochodząca z Poznaniu wokalistka na stałe mieszka z rodziną (mąż Peter Safran jest brytyjskim producentem filmowym) w Los Angeles. Poza muzyką i filmem zajmuje się działalnością charytatywną angażującą gwiazdy i najważniejsze osobistości Hollywood.

Reklama

Pierwszy singel Natalii "Hey You" trafił na soundtracki takich produkcji, jak "Za jakie grzechy" z Renee Zellweger i "Nienawidzę Walentynek" z Nia Vardalos.

Kolejne utwory pojawiały się w filmach "Hours" ("All I Feel Is You" - oficjalna piosenka i poza muzyką filmową, jedyna w filmie z ostatnią rolą tragicznie zmarłego Paula Walkera), "Anna" (otwierający film "Say Goodbye"), "Best Night Ever", "The Starving Games" ("The One For Me") oraz "Wybór" Nicholasa Sparksa ("Daylight" - posłuchaj!, i "Black Betty" w wykonaniu Natalii Safran i jej brata Mikołaja Jaroszyka).

Sprawdź tekst "All I Feel Is You" w serwisie Teksciory.pl!

Natalia jest współwłaścicielką firmy The Safran Company, która wraz z Warner Brothers wyprodukowała przebój "Aquaman". Film zarobił na całym świecie dobrze ponad miliard dolarów.

Teraz Polka zagrała krwawą pannę młodą w "Annabelle wraca do domu", trzecim horrorze z cyklu "Annabelle". Natalia Safran już po raz trzeci zagrała pannę młodą - wcześniej była nią w romantycznych komediach "Powiedz tak" u boku Jennifer Lopez i "Nawiedzona narzeczona" z Evą Longorią.

"Nigdy nie myślałam, że tak dobrze będzie mi się grało złego ducha! Tymczasem po trzech godzinach pierwszej misternej charakteryzacji makijażem, peruką i kostiumem zdałam sobie sprawę z przewagi jaką ta nowa postać miała nad moimi  dotychczasowymi rolami. Ta panna młoda miała szokować i przerażać, a więc zupełnie inne zadanie niż moje dotychczasowe postaci, nowe wyzwanie, które podobało mi się bardzo" - opowiada Natalia Safran.

"Ukrycie za charakteryzacją demona oznaczało też wolność od typowych wymogów - żeby dobrze wyglądać i jak najbardziej zjednać sobie publiczność. Jako zmora pierwszego kalibru nie musiałam się absolutnie nikomu podobać, a wręcz odwrotnie - coś cudownie dla mnie nowego. Nie mogę niestety na razie zdradzić jakich straszliwych czynów dopuszczam się w 'Annabelle wraca do domu', powiem tylko, że jestem zła do szpiku kości. Mam w filmie kapitalnie mrożące krew w żyłach sceny" - dodaje.

Uniwersum Obecności, w tym filmy o Annabelle, ale również "Amityville" powstały na podstawie zapisków pary najsłynniejszych egzorcystów świata, Eda i Lorraine Warren. Całe życie pomagali borykającym się ze złymi duchami, a po egzorcyzmach zabierali od ludzi przedmioty opętane przez zło, święcili i zamykali je piwnicy swojego domu, który w ten sposób po latach stał się muzeum rekwizytów owładniętych nieczystymi siłami. 

Jednym z nich była suknia ślubna, którą opętał zły duch, a która powodowała u noszącej ją panny młodej narastające szaleństwo prowadzące do morderstwa pana młodego. Na tej podstawie zrodziła się postać krwawej panny młodej z "Annabelle wraca do domu".

'Poznałam Lorraine na planie filmowym 'Obecności'. Była osobą bardzo wierzącą, pełną gracji i klasy, ale też subtelności i uprzejmości dla innych. Między zdjęciami ludzie przychodzili do niej z przedziwnymi historiami o duchach i swoich nadprzyrodzonych doświadczeniach. Lorraine wysłuchiwała wszystkich cierpliwie i wyjaśniała to, co na pierwszy rzut oka zdaje się być niewyjaśnione" - wspomina Natalia Safran.Polska premiera "Annabelle wraca do domu" odbędzie się 12 lipca. 


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Natalia Safran | Annabelle wraca do domu

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje