Reklama

Najgorszy koncert w życiu

Fani Lauryn Hill żądają zwrotu pieniędzy za bilety na poniedziałkowy (9 lipca) koncert wokalistki w Birmingham.

Piosenkarka, znana między innymi z zespołu Fugees, w opinii uczestników występu wyglądała na "nawaloną".

Reklama

Dodajmy, że Lauryn Hill zaczęła koncert z dwugodzinnym opóźnieniem o 22.30, by zakończyć show... po 30 minutach. Bilety na występ kosztowały całkiem sporo, bo 40 funtów.

"Siedziałem tam przez 3 godziny. Na scenie nic się nie działo, żadnego zespołu supportującego... Wyszedłem na 10 minut przed rozpoczęciem występu. Ona jest strasznie zapatrzona w swój tyłek i myśli, że 40 funtów to dla nas nic" - komentuje jeden z fanów w rozmowie z Gigwise.com.

"Po dwugodzinnym spóźnieniu Lauryn Hill wyszła na scenę wyglądając jak klaun. Śpiewała bardzo agresywnie i wyglądała na kompletnie nawaloną. Oczy miała bardzo zamglone... Wstyd" - to kolejna opinia.

"To był najgorszy koncert w moim życiu i koniec mitu o mojej muzycznej bohaterce" - Gigwise.com cytuje kolejnego fana.

"Wychodzi na to, że zapłaciliśmy 5 funtów za każde 5 minut jej muzyki! Zaczęła o 22.30, a skończyła o 23. Prezentowała się okropnie, jak stara wariatka, którą omijasz szerokim łukiem. Będę się starał odzyskać moje pieniądze".

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: życia | zycie | Życie | bilety | koncert | Lauryn Hill

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje