Reklama

Naga sobowtórka Melanii Trump w klipie T.I. Biały Dom nawołuje do bojkotu

Krótkie wideo opublikowane przez rapera T.I. wywołało w Stanach Zjednoczonych polityczny skandal. Widać w nim bowiem aktorkę łudząco podobną do Melanii Trump, która rozbiera się przed gwiazdorem. Rzeczniczka pierwszej damy zareagowała na nagranie w zdecydowany sposób.

T.I. obraził Melanię Trump. Biały Dom interweniuje

W Stanach Zjednoczonych po raz kolejny zrobiło się gorąco wokół Donalda Trumpa i jego żony Melanii Trump. Tym razem za sprawą mocno kontrowersyjnego materiału wideo zaprezentowanego przez rapera T.I.

Reklama

Na początku materiału słyszymy, że Melania Trump nie wybierze się ze swoim mężem do Mara-Lago w ten weekend. Po kilku przebitkach z prezydentem, akcja przenosi się do białego domu, gdzie obok T.I. w garniturze pojawia się sobowtórka Melanii Trump.

Kobieta ma na sobie jedynie  kurtkę z napisem "I Really Don't Care, do you?" (z ang. "Naprawdę nic mnie to nie obchodzi, a was?"). Melania ubrała taką kurtkę na jedną z nieformalnych wizyt, kiedy to odwiedzała dzieci migrantów zatrzymanych na granicy z Meksykiem.

Chwilę później modelka zdejmuje kurtkę i tańczy przed raperem. Nagranie zdobyło już ponad dwa miliony wyświetleń. T.I. na Twitterze podpisał je wymownie: "Drogi 45. Nie jestem Kanye".

Wiadomość skierowana jest oczywiście do 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych, czyli Donalda Trumpa, a słowa "nie jestem Kanye", odnoszą się do ogromnego wsparcia jakiego miliarderowi udzielił Kanye West, który niedawno pojawił się w Białym Domu.

"Wstyd mi, że mam z tobą cokolwiek wspólnego" - w taki sposób skomentował wizytę Westa w Białym Domu T.I.

Kontrowersyjne nagranie, które opublikował T.I. promuje zapowiedziany już w 2015 roku 10. album rapera "Dime Trap". Płyta swoją premierą miała 5 października.

Do nagrania natychmiast odniosła się rzeczniczka pierwszej damy - Stephanie Grisham. "W jaki sposób to jest akceptowalne" - napisała na Twitterze. Niedługo później wystosowała oficjalny komunikat, w którym namawia do bojkotu rapera.

"Czy to się komuś podoba, czy nie, ona (Melania Trump - przyp. red.) jest pierwszą damą, a to jest Biały Dom. To obraźliwe i obrzydliwe przedstawienie jej w ten sposób tylko z powodu polityki. Tego typu wulgarne ataki dzielą nas i obywateli naszego kraju - to musi się skończyć" - napisała.


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: T.I. | Donald Trump | Melania Trump

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje