Reklama

"Mystify": Reżyser bał się o nagie zdjęcia Kylie Minogue

Richard Lowenstein, autor dokumentu "Mystify", opowiadającego losy Michaela Hutchence'a z zespołu INXS, przyznał, że był przerażony wizją zgubienia nagich zdjęć Kylie Minogue, które otrzymał od wokalistki do wykorzystania w swoim filmie.

Kylie Minogue zaangażowała w się w produkcję dokumentu "Mystify"

Michael Hutchence, frontman INXS - kultowego zespołu, odnoszącego największe sukcesy na przełomie lat 80. i 90. (posłuchaj przeboju "Never Tear Us Apart"!) - zmarł 22 listopada 1997 roku w wieku 37 lat. Śmierć muzyka do dziś budzi mnóstwo wątpliwości.

Reklama

Ciało artysty odnaleziono w pokoju hotelowym. "Był w pozycji klęczącej z twarzą opartą o drzwi. Zawiązał pasek ze skóry węża na mechanizmie zamykającym automatyczne drzwi i tak mocno szarpnął głową do przodu, że rozerwał klamrę" - można było przeczytać w raporcie policji.

Sekcja zwłok wykazała obecność w organizmie Michaela Hutchence'a alkoholu, kokainy, prozaku oraz innych leków uspokajających. Po zamknięciu dochodzenia policja oficjalnie oświadczyła, że przyczyną śmierci 37-latka było samobójstwo przez powieszenie.

Jedna z nieoficjalnych teorii, którą podchwyciły media, mówiła o śmierci w wyniku nieszczęśliwego wypadku spowodowanego asfiksją autoerotyczną. To praktyka seksualna polegająca na pozbawianiu organizmu tlenu w celu osiągnięcia zaspokojenia erotycznego.

Reżyser dokumentu - Richard Lowenstein - do współpracy przy dokumencie "Mystify" zaprosił osoby, które miały styczność z legendarnym wokalistą, w tym byłe partnerki Hutchence'a. Jedną z nich była Kylie Minogue, która w intymnej relacji z artystą trwała w latach 1989 - 1991.  

Australijska wokalistka zgodziła się udostępnić domowe, wcześniej niepublikowane nagrania i zdjęcia po tym, jak udzieliła wywiadu reżyserowi.

Lowenstein był pod wrażeniem tego, że wokalistka mu tak mocno zaufała i przekazała intymne, a nawet nagie zdjęcia. Twórca był jednocześnie przerażony, że może je zgubić.

"Myślałem o tym na zasadzie 'czy ty oszalałaś?' Tabloidy oszaleją. Jeżeli źli ludzie położą na nich swoje ręce, rzeczy mogą się skomplikować. Wziąłem jej zdjęcia do samolotu i miałem poczucie, że powinienem przykuć się do aktówki kajdankami. Co jeżeli zostawiłbym ją pod siedzeniem? [Kylie] była totalnie ufna i jest wspaniałą osobą. Myślę, że bez jej wsparcia i wiary ten film wyglądałby w taki sposób. Więcej nie mogę powiedzieć" - komentował  w rozmowie z NME.

Lowenstein dodał też, że z Kylie nie utrzymywał kontaktu od 20 lat. "Zwróciłem się do jej menedżmentu z oficjalną prośbą o jej udział. Spodziewałem się, że będzie miła, ale jednocześnie wycofana" - tłumaczył.

"Kylie to niezwykle urocza osoba. W ciągu 10-minutowego wywiadu poczuła się bezpiecznie. Zobaczyła też potem zwiastun. Miała wiarę i pewność, że zrobimy to uczciwie i autentycznie" - komentował reżyser.

"Gdy się otworzyła, zaproponowała mi materiały wideo, które niedawno odkryła. Następnie przyjechała do Melbourne sześć miesięcy później i udzieliła długiego wywiadu. To było cztery lub pięć godzin niewiarygodnej szczerości wobec własnych uczuć i tego, co się stało" - kontynuował.

Dokument do kin w Wielkiej Brytanii ma trafić w połowie października. Nieznana jest data premiery produkcji w Polsce.


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Michael Hutchence | Mystify | kylie minogue | Richard Lowenstein

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje