Reklama

Mr. Bungle przeszedł do historii

Mr. Bungle, jeden z wielu zespołów, w których udziela się niezmordowany Mike Patton, zakończył działalność. Frontman podjął taką decyzję z powodu "małostkowej zazdrości i niepewności" jednego z członków grupy. Patton, znany przede wszystkim z grupy Faith No More, nie zdradził jednak nazwiska tego muzyka.

Mr. Bungle ma na koncie trzy płyty wypełnione eksperymentalnymi brzmieniami. Grupa działała z przerwami od połowy lat 80.

Reklama

"Moglibyśmy jeszcze wycisnąć kilka płyt, ale zespół był zatruwany małostkową zazdrością jednej osoby, co zaprowadziło nas do powolnej, nienaturalnej śmierci. Ja mam czyste sumienie, bo wiem, że robiłem wszystko, co w mojej mocy, by temu zapobiec" - mówi Mike Patton.

Decyzja o rozwiązaniu Mr. Bungle nie jest wielkim zaskoczeniem. O takim rozwiązaniu mówiło się bowiem od kilkunastu miesięcy. W dodatku Pattonowi, zaangażowanemu w wiele projektów, trudno byłoby się skoncentrować na jednym zespole.

Przypomnijmy, że muzyk udziela się m.in. w formacjach Tomahawk, Fantomas i Peeping Tom, nagrywał także płyty pod swoim nazwiskiem. Pod koniec sierpnia w ramach trasy z beatboxerem Rahzelem z hiphopowej grupy The Roots odwiedził także Warszawę. Obu panów można usłyszeć na "Medulli", ostatniej płycie Bjork. Wokalista nagrał również muzykę do komputerowej gry "Bully".

Dodatkowo Patton prowadzi własną wytwórnię Ipecac, kończy też prace nad swoim aktorskim debiutem w filmie "Firecracker".

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Mr. Bungle | Mike Patton

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje