Morrissey odwołuje koncerty. Wszystko przez jedną wiadomość
Morriseey znany jest z tego, że zdarza mu się niespodziewanie odwołać koncerty na ostatnią chwilę. Teraz jednak artysta miał poważny powód.

Morrissey jest niekwestionowaną legendą, która ma oddane grono fanów na całym świecie. Początkowo dał się poznać jako lider The Smiths, a później, po rozpadzie grupy, z powodzeniem skupił się na karierze solowej.
Uznawany jest za jednego z prekursorów muzyki indie i britpopu. Do jego największych hitów można zaliczyć m.in. "Everyday Is Like Sunday", "Suedehead" czy "First of the Gang to Die".
Morrissey odwołał koncerty. Miał ważny powód
Artysta znany jest z kontrowersyjnych zachowań - wystarczy wspomnieć choćby zejście ze sceny podczas Coachelli w 2009 roku, kiedy to muzyk przestał śpiewać, bo dotarł do niego zapach smażonego mięsa, czy przerwanie koncertu w warszawskiej Stodole w 2014 roku, ponieważ "artysta poczuł się urażony okrzykami jednego z uczestników występu".
W tym roku Morrissey również odwołał koncert w trakcie trasy. "Ból z powodu tego, że nie dotrzemy do Sztokholmu, jest ogromny - zarówno dla zespołu, jak i ekipy technicznej. W ostatnich siedmiu dniach przemierzyliśmy sześć krajów i jesteśmy wyczerpani ponad wszelką miarę. Ledwo widzimy na oczy. Modlimy się, aby ktoś, gdziekolwiek, pomógł nam dotrzeć do Szwecji, Norwegii, Finlandii, Islandii, Danii… gdzie mamy tysiące przyjaciół, a zupełnie zero wsparcia ze strony przemysłu muzycznego" - przekazano wtedy w oświadczeniu.
Temat odwoływania koncertów przez Morrisseya urósł wśród jego fanów do rangi legendy, często jest też tematem żartów. Teraz jednak artysta miał poważny powód, by zrezygnować z najbliższych występów w Connecticut i w Bostonie. "Ze względu na ostatnie wydarzenia i ze szczególnej ostrożności dla bezpieczeństwa zarówno artysty jak i zespołu, najbliższe koncerty w weekend w Foxwoods i MGM Music Hall zostały odwołane" - można przeczytać w komunikacie.
"W ostatnich dniach istnieje poważne zagrożenie życia Morrisseya. W trosce o bezpieczeństwo zarówno artysty jak i publiczności koncert w Foxwoods został odwołany" - przekazano z kolei w osobnej wiadomości. Prawdopodobnie jest to związane z groźbami, które Noah Castellano miał wysłać do artysty. Jak podaje "Ottawa Citizen", Kanadyjczyk miał napisać do Morrisseya: "Będę wśród publiczności i będę do ciebie strzelać, by cię zabić z wielkiej strzelby, którą posiadam nielegalnie".
Napastnik został aresztowany, więc koncert w Ottawie odbył się zgodnie z planem, jednak później Castellano wypuszczono z aresztu za kaucją w wysokości 5000 dolarów.







![Leon Krześniak: "Tęsknię za człowiekiem w muzyce" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MR2YUIOWGLK52-C401.webp)

