Reklama

Moby: "Podejrzana" wojna z Saddamem

Moby, w oświadczeniu opublikowanym na swojej oficjalnej stronie internetowej, napisał, że problem wojny z Irakiem wydaje mu się "niezwykle podejrzany". Artysta uważa, iż prawdziwym celem administracji prezydenta Busha nie jest wojna z terroryzmem, lecz przejęcie kontroli na irackimi złożami ropy naftowej. "Te plany napawają mnie niepokojem" - pisze Moby.

"Te plany napawają mnie niepokojem, ponieważ zbliża się połowa kadencji prezydenckiej. Jeżeli George W. tak bardzo chce odsunąć od władzy Saddama Husseina, to dlaczego nie skoncentrował się na tym już rok temu? Dlaczego nie skoncentrował się na tym podczas wyborów prezydenckich? Dlaczego nie skoncentrował się na tym, kiedy był gubernatorem Teksasu? Dlaczego obecnie koncentruje się jedynie na wojnie z Irakiem?"

Reklama

"Fakt, że koncentruje się na wojnie z Irakiem właśnie przed połową kadencji sprawia, że nie czuję się zbyt dobrze. To nie jest tak, że w ciągu ostatnich kilku miesięcy Saddam Hussein stał się bardziej groźny. Pozostaje on konsekwentnie groźny od dwudziestu lat. Nie można także pominąć związków Busha i Cheneya z przemysłem naftowym i faktu, że Irak ma ogromne i niewyczerpane rezerwy ropy. Jeżeli pytacie mnie o to, to te plany wydają mi się mocno podejrzane."

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Moby | plany | wojna | wojny | Richard Melville Hall

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje