Reklama

Reklama

Michał Piróg komentuje koniec Szpaka i Piasecznego w TVP. "Cieszę się"

Od początku 2021 roku rozpoczęto spekulacje na temat tego, kto zasiądzie w składzie nowych edycji programów z serii "The Voice" w TVP - "The Voice of Poland", "The Voice Kids" i "The Voice Senior".

Andrzej Piaseczny i Michał Szpak mają nie pojawić się już w "The Voice Senior i "The Voice of Poland"

W styczniu głośno było o możliwym zakończeniu współpracy z Andrzejem Piasecznym, trenerem "Seniora" i ulubieńcem widzów Michałem Szpakiem z "VOP". Wszystko przez poglądy obu wokalistów. 

Żaden z nich nie krył się ze swoją niechęcią do partii rządzącej. Szpak aktywnie wspierał i wspiera środowiska LGBT+ i Strajk Kobiet. Podczas jesiennych protestów występował m.in. przed domem Jarosława Kaczyńskiego. Nagrał też utwór "Polska to kobieta" ze Swiernalisem. Piaseczny miał podpaść po tym, jak sieć obiegło nagranie z jego urodzin, na którym w wulgarnych słowach podsumował, co sądzi o partii rządzącej.

Reklama

Do tej pory nie potwierdzono oficjalnie odejścia obu wokalistów oraz nie poinformowano, kto zastąpi ich na stanowiskach trenerów (na giełdzie nazwisk pojawili się Rafał Brzozowski i Sylwia Grzeszczak). Sam Piaseczny jednak wydaje się być pewny tego, że w TVP nie ma czego szukać.

- Po pierwsze, nie sądzę, żebym został zaproszony do następnej edycji "The Voice". Co się stało, to się nie odstanie, ale nie żałuję. Wielu ludzi dziwi się, dlaczego dopiero teraz tak otwarcie zacząłem wyrażać swoje poglądy, a prawda jest taka, że wcześniej nikt o nie zapytał - mówił Piaseczny w rozmowie z Interią.

Głos na temat odejścia z TVP Szpaka i Piasecznego zabrał Michał Piróg, który cieszy się, że gwiazdorzy "wyszli z bagna".

"Ja zawsze się cieszę jak komuś się uda wyjść z bagna. Sam program wydaje się być super i pewnie taki jest. Miałem przyjaciela, który był w programie 'The Voice of Poland' i dobrze to wspominał. Bo to jest bardzo profesjonalny program. Na pewno szkoda, że wyraziste osoby, znające się na tym, co robią, nie są dalej jurorami, tylko ze względu na to, że coś tam powiedziały, albo myślą trochę inaczej. Ale też nie wiemy, jakie były powody tego zwolnienia" - mówił w rozmowie z Jastrząb Post.

Piróg dodał też, że w obecnej sytuacji nie zdecydowałby się na pracę w żadnym programie TVP, bez względu czy dotyczyłby on tylko rozrywki, gdyż według niego to wciąż wspieranie obecnie rządzących.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje