Reklama

Michael Jackson procesuje się

Michael Jackson ma zamiar pozwać wydawcę brytyjskiego magazynu plotkarskiego "OK!", któremu wcześniej sprzedał prawo wyłącznego fotografowania swej wizyty w Oksfordzie, gdzie na tamtejszym uniwersytecie wygłosił przemówienie.

Umowa z wydawcą "OK!" opiewała na 75 tysięcy dolarów, przy czym cała kwota miała być przeznaczona na działalność należącej do piosenkarza fundacji "Heal The World".

Reklama

Jackson postanowił jednak wycofać się z umowy, gdy Richard Desmond - właściciel magazynu - opublikował w gazecie "The Express" bardzo krytyczną relację na temat charytatywnej imprezy, której autor przeboju "Thriller" był gospodarzem podczas pobytu w Oksfordzie. Podobno powodem tego nieprzychylnego artykułu był fakt, iż Jackson podpisał umowę z konkurencyjnym magazynem "Hello!" na wyłączną publikacje swych zdjęć ze ślubu swego przyjaciela, Uri Gellera.

Rzecznik Richarda Desmonda stwierdził, iż żadna umowa z Jacksonem nie była podpisana i magazyn nie wpłaci żadnych pieniędzy na konto fundacji. Tymczasem jej prawnik Gordon Hausman stwierdził, iż w takiej sytuacji piosenkarz zdecyduje się pozwać Desmonda do sądu.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Michael | Michael Jackson

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje