Reklama

Marduk niechciany w USA

Szwedzcy blackmetalowcy z Marduk zmuszeni zostali wycofać się z trasy koncertowej po Stanach Zjednoczonych u boku Amon Amarth i Diabolic. Powód ich decyzji jest dość prozaiczny - ambasada amerykańska w Szwecji odmówiła muzykom grupy wydania wiz, wymaganych przy wjeździe do USA.

Amon Amarth i Diabolic ruszyli na podbój Ameryki 11 stycznia. Oczekiwano, że lada dzień dołączy do nich Marduk, ale okazało się, że zespół wciąż nie ma wiz i jak dowiadywał się w ambasadzie, będzie na nie musiał poczekać "przynajmniej 7 do 14 dni roboczych". W tej sytuacji autorzy "Heaven Shall Burn" zdecydowali się odwołać swój udział w tournee.

Reklama

"W pierwszych dniach jesieni zgłosiliśmy się w ambasadzie, by odebrać wizy, ale powiedziano nam, że nie są jeszcze gotowe, wobec czego musieliśmy odwołać październikową trasę. Myśleliśmy, że to tylko przejściowe trudności, że najpierw zagramy tournee po Europie, a potem po Stanach i wszystko będzie w porządku, ale się przeliczyliśmy. Niestety, ambasador nie odezwał się do nas, chociaż obiecał, więc na początku listopada znów udałem się do niego. Czekała mnie niemiła niespodzianka. Okazało się, że w sprawie naszych wiz nie zrobiono kompletnie nic, za to czekały na mnie nowe formularze do wypełnienia. Powiedziałem ambasadorowi, co o tym wszystkim myślę i usłyszałem, że teraz już wszystko będzie OK i dostaniemy wizy przed końcem roku. Co potem się działo? Niewiele... Po niezliczonych telefonach, listach, faksach i wizytach z mojej strony wreszcie ktoś do mnie zadzwonił i powiedział, że sprawy tego typu wymagają czasu i nie wiadomo, kiedy dostaniemy wizy" - czytamy w otwartym liście Legiona, wokalisty Marduka do amerykańskich fanów. - "Doskonale bawiliśmy się na trasie po Ameryce w maju 2001 roku i dobrze wspominamy każdą minutę spędzoną w Stanach. Niestety, amerykańskie władze nie odwzajemniają tego uczucia".

"Muzycy Marduk nie są fanatykami religijnymi i nie zamierzają skrzywdzić żadnego obywatela USA. Niestety, nasze służby graniczne boją się wydać im wizy. Czy wynika to z ich niekompetencji czy z obawy, że Marduk będzie szerzył w amerykańskich miastach zniszczenie niczym czterej jeźdźcy Apokalipsy, tego nie wiem" - dodał Matthew Bower, przedstawiciel firmy Century Media America, która wydaje za Oceanem płyty Szwedów.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Marduk | Amon Amarth | chcę | wizy | USA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje