Reklama

Madder Mortem: Kolejne opóźnienie

Mijają już prawie trzy lata od chwili, gdy norweska grupa Madder Mortem nagrała swój ostatni album "Deadlands". Niestety, choć jego następca jest już gotowy od września 2004 roku, przyjdzie nam na niego jeszcze trochę poczekać. Kolejne opóźnienie spowodowane jest trwającymi właśnie negocjacjami dotyczącymi nowego kontraktu.

Przypomnijmy, że Madder Mortem współpracowali do tej pory z wytwórniami Misanthropy (debiutancka płyta "Mercury", 1999) i Century Media ("All Flesh Is Grass" z 2001 i "Deadlands" z 2002 roku).

Reklama

"Zwracając się do tych wszystkich z was, którzy czekają na nowy album, wciąż nie możemy powiedzieć, że coś zaczyna się dziać i że jest on już w drodze do fanów. Nadal nie jesteśmy pewni, kiedy zostanie wydany, ale powinien się pojawić w sklepach najpóźniej na przełomie lata i jesieni" - napisali na swojej oficjalnej stronie Norwegowie.

"Właściwie album został ukończony we wrześniu zeszłego roku, dlatego jesteśmy tak samo zniecierpliwieni, jak wy! Powodem, dla którego wszystko tak długo trwa są sprawy papierkowe i negocjacje związane z kontraktem. To wszystko, co możemy teraz powiedzieć" - dodali członkowie Madder Mortem.

Nie zatytułowany jeszcze album został zarejestrowany w studiach "Fredman" i "Space Valley". Masteringiem zajęto się w "Strype Audio", w Oslo.

Na czwartej płycie formacji, na której czele stoi sympatyczna wokalistka Agnete M. Kirkevaag znalazło się 12 kompozycji.

Zdaniem muzyków, w porównaniu z poprzednim albumem, nowe dokonanie jest "całkiem mroczne, bardziej eksperymentalne i zawierające sporo szalonych pomysłów".

"Nowy materiał, jak można było się domyślać, jest dość odmienny od Deadlands, choć nie stanowi całkowitego oderwania od tamtego stylu. Poprzedni album był bardziej melodyjny, podczas gdy ten oscyluje wokół wielu różnych emocji, jest cięższy i bardziej różnorodny, tak pod względem wykorzystania instrumentów, jak i głosu. Czeka was, co najmniej kilka niespodzianek" - czytamy w dzienniku prowadzonym przez grupę podczas nagrań.

Niektóre z utworów, jakie znajdziemy na następcy "Deadlands" to: "My Name Is Silence", "Evasions", "Plague On This Land", "M For Malice", "Changeling", "Hypnos" i "Hangman".

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Madder Mortem | opóźnienie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje