Reklama

Lil' Kim: Okup za klejnoty

Trwa zamieszanie związane z tajemniczym zaginięciem wartej ćwierć miliona dolarów biżuterii amerykańskiej raperki Lil' Kim, do którego doszło 20 czerwca na lotnisku w Nowym Jorku. W ręce policji oddał się mężczyzna, który usiłował wymusić okup, obiecując w zamian zwrot zaginionych klejnotów.

Lil' Kim nie upilnowała swej torby z biżuterią, gdy leciała do Los Angeles na rozdanie nagród BET. Jej zaginione skarby odnaleziono ostatecznie tydzień później w szafce, z której korzystają pracownicy nowojorskiego lotniska im. Johna Kennedy'ego.

Reklama

W międzyczasie do prawnika raperki zadzwonił tajemniczy mężczyzna, który domagał się 25 tysięcy dolarów za zwrot drogocennego naszyjnika w kształcie litery B. Jak się okazało, był nim 31-letni John Acheson, który w poniedziałek, 30 czerwca, sam oddał się w ręce policji. Za próbę wymuszenia okupu grożą mu nawet cztery lata więzienia.

Policja wciąż prowadzi śledztwo mające ustalić, kto jest odpowiedzialny za zniknięcie wartościowych przedmiotów z bagażu Lil' Kim.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: zwrot | klejnoty | okup | kto | Lil' Kim | kim

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje