Reklama

Lil' Kim niewinna?

Na przesłuchaniu Lil' Kim, które odbyło się w Nowym Jorku, raperka nie przyznała się do winy. Pojawiła się ubrana w czarną sukienkę i czarne okulary słoneczne, pomimo zachmurzonego nieba, które wisiało nad Nowym Jorkiem.

Lil' Kim nie chciała rozmawiać z dziennikarzami - po wyjściu z siedziby sądu od razu udała się do swojego samochodu. O tym, czy jest winna czy nie, będą decydować zeznania innych świadków. Przesłuchanie pierwszego z nich odbędzie się w piątek, 23 kwietnia.

Reklama

Raperce zarzuca się krzywoprzysięstwo w sprawie strzelaniny, do której doszło 25 lutego 2001 roku w Nowym Jorku, przed budynkiem rozgłośni radiowej Hot 97, gdzie Lil'Kim oraz jej współpracownik Junior M.A.F.I.A. występowali w programie. Po opuszczeniu studia doszło do strzelaniny między członkami świty Lil' Kim i innej grupy hiphopowej. Jedna osoba została ranna.

Strzelanina została zarejestrowana przez kamery wideo, które pokazują, jak wokalistka stoi na ulicy, a potem chowa się w limuzynie z ludźmi podejrzanymi o branie udziału w incydencie.

Lil i jej towarzyszka są oskarżone o krzywoprzysięstwo oraz o zatajanie motywów napaści.

Wśród podejrzanych znajdują się także Damion Butler, jeden z menedżerów Lil' Kim oraz jej ochroniarz Suif Jackson, który uzbrojony był w broń maszynową.

mhh.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: okulary słoneczne | kto | Lil' Kim | kim

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje