Reklama

Lenny Kravitz i jego poprute spodnie

"Afera penisowa" - taki hasztag dodał Lenny Kravitz do swojego wpisu na Facebooku. Chodzi o incydent z jego koncertu w Sztokholmie, kiedy to pękły mu spodnie w kroku, a publiczność mogła zobaczyć przyrodzenie muzyka.

Spodnie Lenny'ego Kravitza nie wytrzymały

Lenny Kravitz w poniedziałek (3 sierpnia) występował w Sztokholmie w ramach trasy promującej album "Strut". Muzyk na scenie z reguły pojawia się w obcisłych skórzanych spodniach. W stolicy Szwecji pod spodem nie miał jednak bielizny, co się na nim zemściło, gdy podczas grania gitarowej solówki w utworze "American Woman" pękły mu spodnie w kroku.

Reklama

W ten sposób publiczność w najbliższych rzędach mogła zobaczyć nagie przyrodzenie rockmana, który jednak nie przerwał swojego występu. Po zakończeniu piosenki zniknął ze sceny, żeby się przebrać.

Informacja o awarii garderoby obiegła media na całym świecie. Sam Lenny na swoich kontach w mediach społecznościowych opublikował zdjęcie wiadomości nadesłanej mu przez Stevena Tylera z grupy Aerosmith.

Dodajmy, że już w sobotę 8 sierpnia Lenny zaśpiewa w Ergo Arenie (Gdańsk/Sopot).

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: lenny kravitz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje