Kukiz o Jacksonie: Podejrzany

Paweł Kukiz składa hołd Michaelowi Jacksonowi, ale też kwestionuje moralność zmarłego artysty.

W rozmowie z "Dziennikiem" lider Piersi twierdzi, że Jackson był "człowiekiem bardzo pracowitym, obdarzonym wielkim talentem". Kukiz dodaje jednak, że twórczość piosenkarza "była jednak muzyką producentów".

Reklama

"Był to amerykański show-biznes, a nie Jackson. Nie można o nim mówić jak o twórcy pokroju Leonarda Cohena, ponieważ Michael był w większym stopniu odtwórcą, niż twórcą" - przekonuje.

Wokalista Piersi odniósł się również do oskarżeń Jacksona o molestowanie seksualne nieletnich:

"Całkowicie odsunęły mnie od Jacksona sprawy związane z oskarżeniami artysty o pedofilię. Co prawda został on uniewinniony, ale wcześniej zapłacił 20 mln dolarów ugodowego. Nie starał się nawet dowieść swojej niewinności, a już samo to jest dla mnie podejrzane" - powiedział.

"Ten kto idzie na ugodę, z pewnością ma coś na sumieniu. Od czasu, gdy zapłacił tak ogromne pieniądze, by uniknąć procesu, przestał dla mnie istnieć. Takie historie deprecjonują nawet gwiazdy o największych osiągnięciach. Gdyby nagle okazało się, że Leonardo da Vinci gwałcił małe dziewczynki, to też inaczej bym spojrzał na Monę Lisę" - kontynuuje.

Na koniec Kukiz zauważa jednak, że "cała sprawa wokół Michaela Jacksona i wyciąganie brudów na jego temat, które teraz rozpocznie się na dobre" jest nie fair.

Michael Jackson nie żyje - zobacz raport specjalny.

Posłuchaj piosenek Michaela Jacksona w Mieście Muzyki.

Dowiedz się więcej na temat: Paweł | Michael | Piersi | Michael Jackson

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje