Reklama

Krzysztof Cugowski pogodził się z Romualdem Lipką. Wokalista ujawnia

W ostatnich miesiącach konflikt pomiędzy Romualdem Lipką a Krzysztofem Cugowski urósł do tego stopnia, że słynny kompozytor stwierdził, że nigdy nie pogodzi się z byłym wokalistą Budki Suflera. Jednak dwa dni przed swoją śmiercią zmienił zdanie i pogodził się z kolegą. Cugowski zdradził szczegóły tej historii.

Romuald Lipko pogodził się z Krzysztofem Cugowskim na łożu śmierci

Romuald Lipko zmarł 6 lutego 2020 roku w wieku 69 lat. Przyczyną śmierci był nowotwór wątroby. Tragiczne wieści przekazano na Facebooku grupy.

Reklama

"Dnia 6 lutego koło północy, po przegranej walce z nowotworem, odszedł Romuald Lipko, jeden z najwybitniejszych kompozytorów polskiej muzyki rozrywkowej końca XX i początku XXI w., współtwórca i kreator zespołu Budka Suflera, autor wielu wielkich polskich przebojów" - napisali bliscy muzyka.

"Odszedł Wielki - Kompozytor, Muzyk, Przyjaciel.... Żegnaj Romku..." - napisał kilka godzin później były wokalista Budki Suflera, Krzysztof Cugowski.

Romuald Lipko i Krzysztof Cugowski weszli w ostatni konflikt, kiedy nastąpiła reaktywacja Budki Suflera (2019 rok). Za mikrofonem stanął wtedy Robert Żarczyński (sprawdź!), frontman cover bandu Budka Band. Powrotowi zespołu sprzeciwił się Krzysztof Cugowski, który zapowiadał nawet kroki prawne w tej sprawie. Szybko odpowiedział mu sam Lipko.

"Pan Cugowski nie ma żadnego dokumentu, który by potwierdzał rozwiązanie zespołu większością trzech głosów. Nie mamy do niego żadnych pretensji, bo zawsze robił to, co chciał. Zawsze próbował prowadzić jakąś działalność obok Budki, często na niekorzyść zespołu" - przekonywał lider formacji  w rozmowie z "Dziennikiem Wschodnim".

"Nie widzę powodu, żeby znowu grać z dawnymi kolegami" - mówił PAP Life Krzysztof Cugowski, przypominając, że zespół zakończył działalność w 2014 roku.

Lipko zapytany w tamtym czasie, czy jest szansa, aby zakopał topór wojenny z byłym wokalistą Budki, przyznał, że nie ma na to szans.

"Nie pojednaliśmy się i nie pojednamy się nigdy. Proszę nie myśleć, że kiedykolwiek może zaistnieć jakiekolwiek pojednanie, ponieważ pojednać się mogą ludzie, którzy kiedyś próbowali ze sobą na jakiś temat rozmawiać" - mówił kompozytor "Super Expressowi".

Sytuacja zmieniła się jednak przed śmiercią Lipki. Poróżnieni artyści spotkali się w szpitalu, gdzie się pogodzili.

"Spotkałem się z Romkiem we wtorek w szpitalu, z jego inicjatywy. Leżał na łóżku. Pożegnaliśmy się i pogodziliśmy. Niech spoczywa w spokoju" - powiedział "Faktowi".

Romuald Lipko w Budce Suflera zaczynał jako basista, a od lat 80. grał na klawiszach. Był autorem lub współautorem wszystkich największych przebojów Budki Suflera, w tym piosenek "Jolka, Jolka pamiętasz", Takie tango", "Bal wszystkich świętych", "Cień wielkiej góry", "Jest taki samotny dom", "Za ostatni grosz", "Memu miastu do widzenia", "Moja Alabama", "Ratujmy co się da" i wielu innych.

Lipko komponował też m.in. dla Anny Jantar ("Nic nie może wiecznie trwać"), Urszuli ("Dmuchawce latawce wiatr", "Malinowy król"), Zdzisławy Sośnickiej ("Aleja gwiazd"), Maryli Rodowicz ("Tak nam słodko, tak nam gorzko") czy Izabeli Trojanowskiej ("Jestem twoim grzechem", "Wszystko, czego dziś chcę").

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Romuald Lipko | Krzysztof Cugowski | Budka Suflera

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje