Krytykują rodzinę Jacksona
Amerykańscy psychologowie dziecięcy atakują krewnych Michaela Jacksona za dopuszczenie córki gwiazdy do głosu podczas wczorajszych (7 lipca) uroczystości pogrzebowych.

Przypomnijmy, że 11-letnia córka "króla popu", Paris Michael Katherine wzruszyła cały świat poruszającą wypowiedzią udzieloną w trakcie publicznego pożegnania Jacksona.
"Odkąd się tylko urodziłam tatuś był najlepszym ojcem, jakiego tylko sobie mogłam wyobrazić. Chcę tylko powiedzieć, że cię tak ogromnie kocham" - wyznała zapłakana dziewczynka, po czym rzuciła się w objęcia swojej cioci Janet Jackson.
Psychologowie twierdzą, że rodzina Jacksona pozwalając dziecku przemówić, doprowadziła do skupienia uwagi mediów z całego świata na dziewczynce, co może mieć dla niej traumatyczne skutki. Lekarze zauważają, że takiej właśnie sytuacji starał się uniknąć sam Michael przez całe swoje życie.
"Paris wciąż jest w szoku po śmierci ojca. W takiej sytuacji najważniejsze dla dziecka jest by jej otoczenie pozostało tak normalne jak to tylko możliwe. A wczorajsza uroczystość to zaprzeczenie normalności"- tłumaczy psycholog, Linda Blair.
Wytykając rodzinie zmarłego muzyka złą oceną sytuacji, kobieta stara się jednocześnie usprawiedliwić klan Jacksonów.
"W takich momentach logiczne myślenie odchodzi na bok, więc trudno winić rodzinę za to, że pozwolili Paris przemówić. Dla dobra dziecka, nie powinni jednak tego robić"- kończy psycholog.
Zobacz materiał wideo z pożegnania Michaela Jacksona:
Posłuchaj piosenek Michaela Jacksona w Mieście Muzyki.








