Reklama

Koniec Coldplay?

Chris Martin, lider brytyjskiej grupy Coldplay, obawia się o przyszłość kierowanej przez niego formacji. Ewentualna komercyjna porażka nowej płyty "X&Y" może spowodować jej rozwiązanie. Wokalista wymienia także inne powody ewentualnego rozpadu zespołu.

Przypomnijmy, że dwie pierwsze studyjne płyty Coldplay - "Parachutes" z 2000 roku i wydana dwa lata później "A Rush Of Blood To The Head" - rozeszły się odpowiedni w nakładzie, odpowiednio, 5 i 10 milionów egzemplarzy.

Reklama

To spowodowało, że na jednym z najpopularniejszych brytyjskich zespołów na świecie spoczywa ogromny ciężar oczekiwania fanów i szefów wytwórni.

Martin obawia się, że członkowie zespołu mogą nie podołać takiemu ciśnieniu. Artysta podał także inne powody, które mogą spowodować koniec Coldplay.

"Jeżeli wszyscy będą zgodni, że nowy album to najlepsza rzecz, jaką udało nam się zrobić, to powinniśmy zakończyć działalność" - stwierdził lider zespołu.

"Byłoby miło zostawić po sobie tylko trylogię, mieć na koncie tylko trzy płyty i później zbierać doświadczenie, siedząc w studiu z Timbalandem i ucząc się od niego" - dodał Chris Martin, prywatnie mąż znanej amerykańskiej aktorki Gwyneth Paltrow.

Płyta "X&Y" ukazać ma się 6 czerwca.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Coldplay | powody | Chris Martin | Coldplay

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje