Reklama

Koniec All Saints?

Melanie Blatt postanowiła ponoć opuścić brytyjską grupę All Saints, gdy w czwartek, 9 listopada, pomiędzy wokalistkami doszło do poważnej kłótni w studiu telewizyjnym w Londynie. Nie wiadomo, co będzie dalej z zespołem, tym bardziej. że Melanie zdementowała doniesienia o swym odejściu.

"Zbierało się na to od kilku miesięcy i wreszcie musiałam powiedzieć 'koniec'. Miałam już tego serdecznie dość" - powiedziała Mel. Jeden z pracowników studia telewizyjnego skwitował całą sytuację jednym zdaniem - "All Saints są skończone".

Reklama

Gdy producenci programu znaleźli Mel płaczącą w samochodzie, dodała: "Przykro mi, to nie ma nic wspólnego z tym programem, ale nie mam już z All Saints nic wspólnego, odeszłam z zespołu". Po czym pojechała do domu.

Obecnie studiu ludzi słyszeli później, jak Shaznay Lewis krzyczała do telefonu: "Nie możesz nas zostawić. Tutaj jest ponad 700 osób i czekają na nas". Mel wróciła i zespół dokończył nagrywanie programu.

Jednak przyszłość All Saints nie wygląda różowo. Związana z grupą osoba powiedziała: "Nie mogą się już nawzajem znieść. Po wszystkim kłóciły się jeszcze przez wiele godzin. Melanie na scenie wyglądała gorzej niż zwykle i dostaliśmy cynk od wytwórni, że byliśmy świadkami końca ich wspólnej kariery".

Tymczasem w sobotę, 11 listopada, Melanie Blatt zdementowała pogłoski, że odeszła z All Saints. Stwierdziła, że incydent w studiu telewizyjnym został wyolbrzymiony. Na dowód tego kilka godzin później wystąpiła z pozostałymi wokalistkami. "Tak, doszło między nami do kłótni, ale nie odeszłam z grupy. To była po prostu jedna z tych spraw".

WENN

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: All Saints | Co będzie | Nie wiadomo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje