Reklama

Killing Joke: Każdy może być artystą

"Uczyń swoje życie barwnym, a muzyka sama z ciebie wyjdzie" - zapewnia w wywiadzie dla INTERIA.PL Jeremy "Jaz" Coleman, lider grupy Killing Joke. W piątek, 1 sierpnia, legendarny brytyjski zespół był gwiazdą festiwalu "Przystanek Woodstock" w Żarach.

Zdaniem Colemana, nie należy zbytnio skupiać się na procesie tworzenia muzyki.

Reklama

"Zapomnij zupełnie o muzyce i staraj się uczynić swoje życie tak barwne, jak to tylko możliwe. Zakochaj się, pojedź do krajów, do których zawsze chciałeś pojechać, spełniaj swoje marzenia, żyj. Potem wypij sobie dwie szklaneczki wina, zasiądź do fortepianu, a muzyka sama z ciebie wyjdzie."

Czy nie jest to jednak zbyt prosta recepta na bycie artystą?

"Artysta to ktoś taki, kogo głowa i serce zależą tylko od niego. Każdy może nim być" - twierdzi Jaz.

"Każdy rodzi się z jakimś darem. Jednak życie powoduje dyslokację tych darów, którymi cię obdarzono. Warto jednak spróbować. Choćby dla miłości. I wtedy się zwycięży. Jeżeli czegoś bardzo pożądasz, to zwykle oddala się to od ciebie. Kiedy zaś z tego rezygnujesz może się to do ciebie zbliżyć. Wiem, że to brzmi dziwnie, ale taka jest prawda."

Przeczytaj cały wywiad.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Killing Joke | muzyka. | Życie | Przystanek Woodstock | muzyka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje