Reklama

Reklama

Kelly Osbourne wyznała, dlaczego już w wieku 13 lat uzależniła się od narkotyków

Córka legendarnego wokalisty Black Sabbath w najnowszym wywiadzie opowiedziała o tym, jak zaczęły się jej wieloletnie problemy z uzależnieniem od narkotyków. Wszystko zaczęło się, gdy po operacji przepisano jej silny lek przeciwbólowy o działaniu podobnym do morfiny.

Kelly Osbourne z ojcem, Ozzym

Kelly Osbourne wielokrotnie opowiadała w mediach o swojej walce z uzależnieniem od narkotyków. 36-letnia piosenkarka i aktorka przez większość swojego życia nadużywała opioidów, środków uspokajających i marihuany. 

Zerwać z nałogiem udało jej się dopiero kilka lat temu. "Nie wierzyłam, że dożyję 35. roku życia. Wielu moim przyjaciołom się to nie udało. Dziś jestem trzeźwa od prawie trzech lat" - mówiła w lipcu, goszcząc w podcaście "The Recovery". 

W najnowszym wywiadzie opowiedziała o tym, jak to się stało, że wpadła w uzależnienie od leków i narkotyków. Wszystko zaczęło się, gdy miała zaledwie 13 lat. Po przebytej wówczas operacji przepisano jej bardzo silny lek przeciwbólowy o działaniu podobnym do morfiny. Jak się okazuje, lek pomógł nie tylko uśmierzyć ból.

Reklama

"Jako dziecko ciągle chorowałam. Przechodziłam naprawdę ciężką postać zapalenia migdałków. W końcu lekarze musieli mi zrobić operację, a potem dali mi vicodin. To było wszystko, czego potrzebowałam. Wtedy każdy głos w mojej głowie mówił mi: 'Jesteś brzydka, jesteś gruba, nie jesteś wystarczająco dobra, ludzie lubią cię tylko ze względu na to, kim są twoi rodzice'. A potem wzięłam tabletkę i wszystkie te głosy ucichły. 

Poczułam się, jakby życie mocno mnie przytuliło. Od tego momentu wszystko bardzo szybko się potoczyło. Od vicodinu przeszłam na percocet, a w końcu zmieniłam leki na heroinę, bo była tańsza" - ujawniła Osbourne, goszcząc w programie "Red Table Talk".

W kwietniu tego roku gwiazda przyznała się na Instagramie, że na krótko wróciła do dawnych szkodliwych nawyków. W opublikowanej w serwisie relacji wideo zapewniła jednak, że udało jej się pokonać tę chwilowa słabość. 

"Nie jest mi łatwo o tym mówić, ale obiecałam wam, że będę z wami szczera na temat mojej drogi do wyzdrowienia. Znów upadłam. Nie jestem z tego dumna. Ale wróciłam na właściwe tory. Dziś jestem trzeźwa i jutro będę. Walka z uzależnieniem opiera się na małych sukcesach i małych krokach. Mówię o tym, bo nie chcę was okłamywać. Dziękuję za ogrom wsparcia i miłości, które od was otrzymuję" - powiedziała Osbourne. 

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Kelly Osbourne | Ozzy Osbourne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje