Reklama

Keith Flint dumny z angielskiej muzyki

Keith Flint, wokalista zespołu The Prodigy, uważa, że Wielka Brytania od zawsze była muzycznym centrum świata. Muzyk przyznaje też, iż ma dość największego przeboju grupy, "Firestarter", który do dziś sprawia mu wiele kłopotów w codziennym życiu.

"Anglia była ojczyzną wszystkiego, co ważne w muzyce: fundamentów rocka, punkowej postawy, sceny dance" - twierdzi Flint.

Reklama

Przy okazji wokalista skarży się, że przebój "Firestarter", wylansowany przez The Prodigy w 1997 roku, sprawił, że ludzie zaczęli go traktować niczym gwiazdę, a to nigdy nie było jego intencją.

"Jeśli znów ktoś podejdzie do mnie na ulicy i zawoła: Firestarter, wbiję mu nóż w pie****one gardło" - odgraża się Flint.

14 lipca ukazuje się nowy singel grupy Flint, w której udziela się wokalista The Prodigy. Znajdzie się na nim utwór zatytułowany "Aim 4".

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: muzyka. | the prodigy | wokalista | prodigy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje