Reklama

Kataklysm: Nigdy nie znikniemy

Maurizio Iacono, wokalista kanadyjskiej deathmetalowej grupy Kataklysm, po wydaniu poprzedniej płyty zespołu, "Epic (The Poetry Of War)", miał obawy co do przyszłości zespołu. Teraz na rynku dostępna jest już nowa płyta Kataklysm, zatytułowana "Shadows & Dust", a w rozmowie z INTERIA.PL Maurizio zapewnił, że dość optymistycznie patrzy w przyszłość.

Wokalista Kataklysm powiedział po wydaniu albumu "Epic (The Poetry Of War)": Sądzę, że następna płyta będzie bardzo ważna dla Kataklysm, jakby sugerując, że jeśli coś pójdzie nie tak z "Shadows & Dust" grupa może zniknąć ze sceny. Okazuje się, że muzycy obawiali się tego, jak fani przyjmą częściową zmianę stylu.

Reklama

- Sądzę, że nigdy nie znikniemy ze sceny po tym wszystkim, co do tej pory przeszliśmy. (śmiech) Mogliśmy już zakończyć działalność wiele lat temu i niemal tak się stało. Nauczyłem się trochę, a jeśli chodzi o kwestie związane z muzyką jako biznesem, także Kataklysm jest zespołem dojrzalszym. Potrzebowaliśmy wydać wspaniałą płytę po "Epic..", która naszą nazwę uczyniła znaną. "Epic.." pokazała nowe oblicze Kataklysm, zaś wielu ludzi było przywiązanych do tego, co zespół robił w przeszłości i ciężko było nam przełamać taki punkt widzenia.

- Dziś jesteśmy dojrzalsi, potrafimy komponować lepszą muzykę, pokazaliśmy, że uczyniliśmy postęp. Ludzie do tamtej pory trochę nie doceniali Kataklysm. "Epic.." przełamał pewien stereotyp myślenia o grupie, ale potrzebowaliśmy płyty właśnie takiej jak "Shadows & Dust" - mówił Maurizio Iacono w rozmowie z INTERIA.PL.

- Uwierz mi, że ciężko jest żyć z muzyki. Obecnie nam się to udaje, ale nie na jakimś niewyobrażalnie wysokim poziomie. Gdyby "Shadows & Dust" nie był dobrze przyjęty - choć chyba jeszcze jest za wcześnie, aby wygłaszać jakieś ostateczne opinie - z pewnością nie moglibyśmy odbywać takich tras promujących albumy, jak to było do tej pory.

- Płyta "Shadows & Dust" jest na szczęście wspaniale przyjmowana, w wielu magazynach była albumem miesiąca, a w każdej recenzji uzyskiwała wyższe oceny od "Epic...", co jest dla nas czymś wręcz niewiarygodnym.W innym wypadku istnienie Kataklysm wyglądałoby tak, że nagrywalibyśmy płyty, występowali na kilku festiwalach i to wszystko. W obecnej sytuacji chcemy poświęcić więcej czasu i pieniędzy w promowanie "Shadows & Dust". Dla nas ta płyta to coś porównywalnego z ostatnim dokonaniem Nile dla ich kariery - dodał wokalista Kataklysm.

Przeczytaj wywiad z Kataklysm!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Kataklysm | nowa płyta | wokalista | Nie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje