Kasia Skrzynecka po rozwodzie

W warszawskim sądzie odbyła się pierwsza i ostatnia rozprawa rozwodowa Katarzyny Skrzyneckiej (37 l.) i Zbigniewa Urbańskiego (38 l.).

Pierwszy w sądzie pojawił się Urbański, który wniósł pozew rozwodowy. Parę minut przed godz. 9 w towarzystwie ojca przyszła Kasia. Na powitanie Zbigniew pocałował ją w policzek. Po krótkiej rozmowie weszli na salę.

Reklama

"Proszę mi wybaczyć, ale nie będę o niczym opowiadać" - powiedziała "Super Expressowi" Skrzynecka po wyjściu z sali.

"Rozstajemy się jak dojrzali ludzie. Nie ma między nami wrogości" - dodał Urbański.

Ich małżeństwo przetrwało niewiele ponad 3 lata.

Rozprawa trwała pół godziny i odbyła się bez orzekania winy. Już w październiku 2006 roku małżonkowie podzielili majątek. Jednak podobno nadal istnieją rozbieżności na tym tle. Według "Faktu" jej mąż wziął więcej niż twierdzi. W rozmowie z gazetą Kasia podkreśliła, że jest zażenowana, że w takiej chwili jej były już mąż mówi o pieniądzach.

Jemu przypadł samochód Honda Accord, kino domowe, telewizor, laptop i wspólne zdjęcia w formie elektronicznej. Kasia zatrzymała 130-metrowe mieszkanie w centrum miasta, Hondę Civic, telewizor, laptopa, zdjęcia w wersji papierowej i psa cocer spaniela o imieniu Leo.

"W niczym nie zawiodłam jako żona i przyjaciel. Widać, Zbyszek znalazł powody, dla których nie czuł się w tej rodzinie szczęśliwy. Pozostaje mi uszanować wybór męża. Ciężko mi jest się z tym pogodzić" - napisała Skrzynecka na swojej stronie internetowej.

Zobacz teledyski Kasi Skrzyneckiej na stronach INTERIA.PL.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje