Reklama

Kanye West odstawił leki i alkohol: Czuję się silniejszy, niż kiedykolwiek

Czy po tak wielu załamaniach i ciągnących się od lat problemach psychicznych oświadczenia Kanye Westa można brać na poważnie? Amerykański raper, wokalista, producent muzyczny, ale też projektant mody twierdzi, że jest silniejszy niż kiedykolwiek wcześniej. Wraz z Nowym Rokiem odstawił narkotyki, alkohol, ale też leki. Te ostatnie, jak twierdzi, źle wpływały na jego duszę.

Kanye West i Kim Kardashian są małżeństwem od maja 2014 r.

Decyzja rapera o zaprzestaniu przyjmowania leków psychotropowych może budzić niepokój. Już kilkukrotnie zmiany w ich dawkowaniu lub odstawianie, kończyły się dla niego źle.

Reklama

Kanye West cierpi na zaburzenie afektywne dwubiegunowe, nagłe zaprzestanie przyjmowania medykamentów może więc nie być najlepszą dla niego drogą.

Wprawdzie w 2018 r. powiedział, że został źle zdiagnozowany i wcale nie jest dwubiegunowy, dolega mu tylko zwykła bezsenność, to od dawna jednak wiadomo, że wokalista ma problemy psychiczne, co potwierdza m.in. pobyt w szpitalu psychiatrycznym.

Jakiś czas temu, w jednym z wywiadów podkreślał też, jak ważna jest otwarta rozmowa o zdrowiu i kondycji psychicznej. To temat będący nadal tabu, tym trudniejszy i istotny dla niego - czarnoskórego mężczyzny, w którego środowisku nigdy nie było kogoś takiego, jak terapeuta.

"Czuję się silniejszy, niż kiedykolwiek" - napisał West na Twitterze w serii postów.

Z kolei w sylwestra dodał, że tweetowanie jest legalne i ma działanie terapeutyczne.

"Us Weekly" właśnie poinformował, że Kanye West i Kim Kardashian w maju zostaną rodzicami po raz czwarty. Dziecko ma urodzić surogatka, która jest odpowiedzialna za pojawienie się na świecie 11-miesięcznej córki gwiazdorskiej pary - Chicago.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Kanye West

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje