Reklama

Kanye West o Taylor Swift: Wpadłem w kłopoty, bo powiedziałem prawdę

Kanye West podtrzymuje, że kontrowersyjne słowa jego utworu "Famous", w którym przypisuje sobie zasługę rozsławienia Taylor Swift, są prawdą. Dodatkowo raper uznał, że przez ten tekst wpadł w kłopoty.

Kanye West i Taylor Swift są skłóceni?

11 lutego światło dzienne w końcu ujrzał album Kanye Westa, z ostatecznym (po kilkukrotnej zmianie) tytułem "The Life of Pablo". Raper zadedykował Taylor Swift fragment swojego utworu "Famous". W tekście znajduje się linijka: "Mógłbym uprawiać seks z Taylor. Sprawiłem, że ta zdzira stała się sławna". Raper miał na myśli galę MTV VMA z 2009 roku, w trakcie której podczas odbierania przez Amerykankę nagrody wyszedł na scenę i powiedział, że to nie ona, a Beyonce zasłużyła na statuetkę za najlepszy teledysk.

Reklama

West postanowił wytłumaczyć się na Twitterze pisząc, że "nigdy nie zdyskredytował Taylor Swift". Raper zapewniał również, że sama zainteresowana miała uznać fragment za zabawny, dać przyzwolenie, a nawet sama wyjść z pomysłem. Taylor chyba jednak nie do końca była zadowolona z twórczości Westa, a wyraz temu dała w trakcie gali Grammy 2016, odbierając nagrodę dla albumu roku za swoja płytę "1989".

"Stojąc tutaj, chcę powiedzieć wszystkim młodym kobietom - będziecie miały do czynienia z ludźmi, którzy będą chcieli umniejszyć wasz sukces lub przypisać sobie zasługi za wasze osiągnięcia albo waszą sławę. Jednak jeżeli skupicie się na pracy i nie dacie się zdominować tym osobom, to kiedy dotrzecie tam, gdzie zmierzacie, rozejrzycie się wokół i zorientujecie się, że to tylko i wyłącznie wasza zasługa. I będzie to najlepsze uczucie na świecie. Dziękuję za ten moment" - powiedziała Swift, bezpośrednio odnosząc się do fragmentu utworu "Famous" Westa.

Podczas swojego koncertu na Filipnach Kanye West wyznał, że utwór "Famous" przerwał jego blokadę twórczą, a także po raz kolejny wspomniał zdarzenie z 2009 roku.

"Ten moment, kiedy wszedłem na scenę był początkiem końca mojego życia" - mówił raper o incydencie podczas gali VMA dodając, że powiedział wtedy to, "co wszyscy mieli na myśli".

"Musiałem walczyć o każdy dzień mojego życia, kiedy cały świat obrócił się przeciwko mnie po tym, jak powiedziałem głośno to, co każdy myślał. Ale takie jest zadanie artysty, prawdziwego artysty, żeby nie dać się kontrolować finansjerze, wyobrażeniom, a tylko swojej własnej prawdzie" - mówił publiczności West.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Taylor Swift | Kanye West

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje