Reklama

Kanye West broni Michaela Jacksona: Nikt nie powinien mieć prawa go niszczyć

Kanye West w trakcie internetowego czatu z Pharrellem Williamsem stwierdził, że jest oburzony oskarżeniami wobec Michaela Jacksona, które sformułowano ponownie w dokumencie "Leaving Neverland". "Nikt nie powinien mieć prawa do niszczenia Michaela Jacksona" – stwierdził.

Michael Jackson był niesłusznie atakowany przez media? Tak twierdzi Kanye West

Przypomnimy, że na początku 2019 roku opinią publiczną wstrząsnął dokument "Leaving Neverland", w którym szczegółowo opisano nadużycia seksualne Jacksona wobec nieletnich chłopców - Wade'a Robsona i Jamesa Safechucka.

Reklama

"'Leaving Neverland' kreśli portret trwałego wyzysku i oszustwa, dokumentując siłę celebryty, która pozwoliła uznanej postaci przeniknąć życie dzieci zafascynowanych gwiazdorem i ich rodziców" - czytamy w opisie dokumentu.

Na sensacyjne zeznanie mężczyzn szybko zareagowała rodzina legendarnego wokalisty, wydając oświadczenia, według których bohaterom dokumentu zależy jedynie na pieniądzach i sławie. Wypowiedzieli się też bliscy współpracownicy Jacksona oraz celebryci, którzy mieli okazję spotkać na swojej drodze Jacksona.

Tym razem na temat oskarżeń wobec króla popu wypowiedział się raper Kanye West. Podczas czatu z Pharrellem Williamsem, który opublikowany został przez magazyn "i-D", gwiazdor stwierdził, że nikt nie ma prawa atakować Michaela Jacksona.

"Kultura czarnoskórych była... my byliśmy na świeczniku przez cały czas, ale Michael robił coś innego niż było nam przeznaczone, aby zrozumieć, co powinniśmy robić" - tłumaczył West.

"Musimy mieć coś, co nie pozwoli, aby różne firmy atakowały naszych bohaterów. Żadna plotkarska strona, żadne media społecznościowe, żadne dokumenty" - komentował West, odnosząc się m.in. do "Leaving Neverland".

West nazwał Jacksona ekscentrykiem i porównał go do siebie. "Za każdym razem, gdy się pojawiam, media są niezadowolone. 'Znowu zaczynają. Zrobią ze mnie Wacko Jacko' (negatywne określenie, którym media określały Jacksona - przyp. red.). Wiele razy próbują zrobić ze mnie wariata" - żalił się West.

W głośnym procesie dotyczącym molestowania seksualnego chłopców w 2005 roku, Jackson został uznany za niewinnego. Oskarżenia, jakie formułowano wobec niego w latach 90., ostatecznie zostały wycofane po zawarciu wielomilionowych ugód przedsądowych.

Piosenkarz zmarł 25 czerwca 2009 roku w wieku 50 lat.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Michael Jackson | Kanye West

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje