Reklama

Justin Bieber zostanie pastorem? Jest komentarz wokalisty

Po tym, jak Justin Bieber mocno zaangażował się w życie Kościoła Zielonoświątkowego, pojawiły się doniesienia, że przygotowuje się do zostania duchownym w tej wspólnocie. Gwiazdor zdementował jednak plotki.

Justin Bieber zdementował plotki

Wizerunek Justina Biebera (sprawdź nowy klip!) na przestrzeni lat bardzo ewoluował. Na początku kariery, gdy wybił się dzięki zamieszczaniu na YouTubie swoich przeróbek znanych piosenek, uchodził za bardzo grzecznego.

Reklama

Później jego życie wypełniały skandale - nadmiernie imprezował, miał problemy z używkami, kilkukrotnie był aresztowany. W wyjściu na prostą, jak twierdzi, pomógł mu Kościół.

Jego mentorem i przyjacielem stał się Carl Lentz z zielonoświątkowego kościoła Hillsong Church w Nowym Jorku, znanego z wielu inicjatyw muzycznych. To Lentz udzielił mu chrztu w 2013 r. Po tym, jak niedawno ten pastor wycofał się z życia kościelnego na skutek oskarżeń o niewierność wobec swojej żony i romanse z kilkoma kobietami, pojawiły się spekulacje, że Bieber chce zająć jego miejsce.

Pod koniec roku "OK! magazine" doniósł, że gwiazdor poczuł powołanie i w niedalekim czasie chciałby zostać pełnoprawnym pastorem, łącząc karierę muzyczną z pracą kościelną. "Justin nigdy nie czuł się szczęśliwy i zdrowszy niż teraz i podkreśla, że chciałby za to odwdzięczyć się Kościołowi" - twierdzi informator "OK! magazine".

W końcu głos w tej sprawie postanowił zabrać sam Bieber. "Nie uczę się na pastora, ani nie robię niczego podobnego. Nie mam takich potrzeb. To jest zwykły fake news" - napisał w komunikacie opublikowanym na Insta Story. Piosenkarz zaznaczył również, że odszedł z Hillsong Church i związał się ze wspólnotą Church Home, której członkowie spotykają się w swoich domach.

PAP/INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Justin Bieber

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje