Reklama

Reklama

Jurorzy "Mam talent" nie mogli przestać się śmiać. Czegoś takiego nie widzieli

Nietypowe sytuacje to domena amerykańskiego "Mam talent". Nie inaczej było też w 16. sezonie programu. Jedna z uczestniczek o imieniu Pam na scenę weszła z psem, a chwilę później zaśpiewała z nim przebój Celine Dion.

Duet Pam & Casper przed jurorami "Mam talent" wykonał utwór "All By Myself" Celine Dion. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Casper to pies rasy chihuahua, którym zachwycali się jurorzy: Sofia Vergara i Howie Mandel.

Uczestniczka swojego czworonożnego kompana przedstawiła jako "śpiewającego psa", co Simon Cowell skwitował krótkim: "jeśli ten pies faktycznie potrafi śpiewać, to można zarobić na tym fortunę".

Gdy Pam zaczęła śpiewać, a podczas refrenu dołączył do niej jej pies, jurorzy nie mogli powstrzymać śmiechu. Ostatecznie jednak wszyscy członkowie składu sędziowskiego zagłosowali za awansem Pam i Caspra do drugiego etapu.

Reklama

Jurorzy nie wierzyli w to, co widzieli na scenie. "To było zaskakujące"

"To jedna z najbardziej uroczych rzeczy, jakie widziałam od bardzo dawna. Chcę więcej. Chcę zobaczyć was ponownie" - powiedziała Vergara.

"To było zaskakujące. Nie sądziłem, że będzie tak poruszające i emocjonalne. Nie często to mówię, ale nie musicie nawet już niczego udowadniać" - tłumaczył Mandel.

"Casper potrafi śpiewać. Powinnaś dać mu nieco więcej czasu przy mikrofonie. Ale wciąż było bardzo dobrze" - mówiła Heidi Klum.

"Zastanawiałem się jedynie, czy Casper nie powinien być solowym artystą. Z początku myślałem, że będzie jedynie wył, ale co naprawdę mnie zaskoczyło, zaczął śpiewać. To niezwykłe" - podsumował Simon Cowell.

Nagranie od momentu emisji obejrzano prawie 8 milionów razy. "To był występ warty milion dolarów, bez wątpienia" - napisał jeden z internautów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy