Jon Bon Jovi walczy z problemami z głosem. Występuje jako hologram

W barze połączonym z halą koncertową, który otworzył niedawno Jon Bon Jovi, pojawiła się jego wirtualna podobizna. Niedługo dołączą do niego hologramy pozostałych członków zespołu Bon Jovi. Niekiedy w klubie pojawiać się będą także wirtualni goście specjalni. Widzowie mogą być gotowi na koncerty, jakich jeszcze nie było.

Jon Bon Jovi
Jon Bon JoviDuane ProkopGetty Images

Frontman legendarnej już rockowej grupy Bon Jovi niedawno zakupił i oficjalnie otworzył halę koncertową z barem, nazwaną JBJ’s Nashwille, w stanie Tennessee w USA. Miejsce ma prawie 3500 metrów kwadratowych i ogromną scenę na najniższym piętrze budynku, która pomieści nawet duże zespoły. Na ścianach lokalu znajdują się porozwieszane zdjęcia grupy Bon Jovi z okresu ich trzydziestoletniej kariery. Największym elementem zaskoczenia, który pojawił się w nowo otwartej hali jest zamontowany na stałe hologram Jona Bon Joviego, wyglądający jak żywy.

Jon Bon Jovi od dawna myślał o wirtualnym zastępstwie

Jon Bon Jovi już wcześniej wypowiadał się na temat hologramów, które miałyby zastępować prawdziwych muzyków, podczas koncertów. Sam od kilku lat cierpi na problemy ze strunami głosowymi, przez co trudno jest mu sobie wyobrazić dalsze intensywne bycie w trasie. Wokalista przeszedł nowatorską operację rekonstrukcji strun głosowych, jednak nadal nie doszedł do pełni sił wokalnych. Stwierdził, że wcale nie oznacza to końca koncertów Bon Jovi. Artysta jest bowiem otwarty na występy w formie hologramu.

Jon Bon Jovi chciałby, aby ludzie cieszyli się jego koncertami, niezależnie od tego, w jakiej będą one formie. "Nie przeszkadza mi taki pomysł, żeby nasze hologramy były dla ludzi - tam, gdzie będą oni się z tego cieszyć. Nie sądzę, żeby to był grzech. Nie wydaje mi się, żeby to zniechęcało" - wyznał niegdyś Jon Bon Jovi. Nie był wówczas pewny, czy istnieje już na tyle rozwinięta technologia, aby to było możliwe do osiągnięcia. Teraz natomiast jego obawy zostały rozwiane i pomysł się ziścił.

W hali koncertowej Jona Bon Joviego został zamontowany jego hologram

W hali koncertowej JBJ’s Nashwille został zamontowany nowoczesny hologram, przedstawiający Jona Bon Joviego. Zainstalowany został przez firmę Proto Hologram Inc. Jeszcze w tym roku mają do niego dołączyć wirtualne podobizny reszty członków zespołu Bon Jovi. Wokalista i właściciel baru będzie miał również możliwość wgrywania podobizn gości specjalnych, którzy będą niespodziewanie pojawiali się w hali, u boku legend rocka. Jak do tej pory, jest to pierwszy tego typu hologram zamontowany na stałe w barze, restauracji czy miejscu koncertowym.

Właściciel firmy, która stworzyła hologram Jona Bon Joviego jest zachwycony tym, że mógł pomóc artyście w nieustającym kontakcie z fanami. "Nasza technologia przekształca występy na żywo w doświadczenie 'Runaway', umożliwiając artystom takim jak Jon Bon Jovi kontakt z publicznością w sposób, który nigdy wcześniej nie był możliwy. To zaszczyt być częścią tak innowacyjnego projektu i nie mogę się doczekać, aż fani doświadczą magii na własne oczy" - opowiedział David Nussbaum z Proto Hologram Inc.

Bon Jovi wystąpili podczas otwarcia hali należącej do wokalisty

Na początku czerwca zespół Bon Jovi zagrał niespodziewany koncert w nowo otwartym barze JBJ’s Nashwille. Wówczas jeszcze nie wystąpiły wirtualne podobizny muzyków, a prawdziwi członkowie grupy na żywo. Zaprezentowali widzom pięć kultowych piosenek. Niektórzy fani zwrócili uwagę na to, że głos Jona był lepszy niż podczas koncertów w 2022 r., kiedy jego struny głosowe były w krytycznym stanie. Sporo komentujących natomiast podkreślało, że wciąż daleko mu do formy. Być może stąd pomysł wprowadzenia na stałe wirtualnego zastępstwa.

Artur Rojek o Myslovitz: "Czas starć ambicji i konfliktów"Piotr Witwicki, Piotr Witwicki, Piotr Witwicki, Piotr Witwicki, Piotr WitwickiINTERIA.PL
INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?
Dołącz do nas