Reklama

Iggy Azalea po wycieku swoich nagich zdjęć, usunęła konto na Instagramie

Iggy Azalea padła ofiarą ataków i nieprzyjemnych komentarzy po tym, jak do sieci trafiły jej nagie fotografie z sesji dla magazynu "GQ". Zdjęcia najprawdopodobniej ktoś wykradł z komputera fotografa i nielegalnie upublicznił.

Iggy Azalea jest kolejną gwiazdą, której nagie zdjęcia wyciekły do sieci

Po tym, jak w sieci wybuchł skandal wokół nagich zdjęć raperki, ta doświadczyła na swoim Instagramie ataków i nieprzyjemnych, wulgarnych wręcz komentarzy ze strony mężczyzn. Z tego też względu gwiazda zdecydowała się usunąć swoje konto.

Reklama

Zdjęcia, o których mowa, zostały zrobione jeszcze w 2016 roku przy okazji sesji dla magazynu "GQ". Jak powiedziała raperka, jest "zawstydzona i zła" gdyż fotografie, które ostatecznie nie trafiły do magazynu, powinny zostać usunięte, by nigdy nie doszło do takiej sytuacji, jaka ma miejsce teraz.

"Ostatnio kilka odrzutów z mojej sesji dla 'GQ' z 2016 roku trafiło do sieci. Wiele wysoko postawionych kobiet miewa wykonywane okładki dla 'GQ' np. z dłonią zakrywającą ich piersi. Zawsze uważałam, że to piękne, więc postanowiłam skorzystać z tej szansy. Nigdy nie widziałam, żeby czyjeś zdjęcia wyciekły, więc czułam się komfortowo na planie zdjęć do renomowanego magazynu, wiedząc, że tylko zdjęcia z zasłoniętymi piersiami trafią do druku. Nigdy nie zgodziłam się na robienie mi zdjęć topless. To było moje zastrzeżenie przed sesją, że 'GQ' nie wydrukuje takich zdjęć. Nie było powodu, aby ktokolwiek miał zatrzymać te fotografie. Jestem zaskoczona i wściekła, że nie zostały usunięte od razu po finalnej selekcji" – napisała.

Sprawdź tekst utworu "Started" w serwisie Tekściory.pl!

Raperka dodała też:

"Wiele komentarzy, które widzę, w szczególności od mężczyzn, dzielących się swoimi przemyśleniami i fantazjami na temat mojego ciała, bardzo mi przeszkadza. Bezbożne rzeczy, które ludzie mówią, są przytłaczające i sprawiają, że mam ochotę wszystko rzucić. Jeśli kiedykolwiek zostałeś upokorzony przed rodziną i tymi, na których ci zależy, może możesz odnieść się do tego, przez co przechodzę" – skomentowała całą sytuację Iggy Azalea.

Na samym początku Azalea myślała, że za wyciekiem zdjęć, stoi sam fotograf, Nino Muñoz. Ten jednak szybko to zdementował publikując na sowim Instagramie oświadczenie.

"Jestem oburzony i zasmucony tym, że zrobione przeze mnie zdjęcia zostały wykradzione bez mojej zgody. Śledztwo zostało wszczęte. Udostępnianie tych zdjęć jest nielegalne i każdy, kto to zrobi, będzie miał postawione zarzuty" – napisał fotograf.

Sprawdź tekst i tłumaczenie utworu "Sally Walker" w serwisie Tekściory.pl!


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Iggy Azalea

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje