Reklama

Ich Troje reprezentantem Niemiec?

W wielu krajach Europy rozpoczęły się już przygotowania do wyłonienia artystów, którzy w przyszłym roku wezmą udział w festiwalu Eurowizji w Rydze. Po raz pierwszy polski reprezentant nie zostanie wyłoniony, jak dotychczas, przez specjalną komisję, ale w głosowaniu widzów publicznej telewizji. Okazuje się, iż w festiwalu chce wziąć udział zespół Ich Troje, ale jako reprezentant... Niemiec.

Ich Troje zostali zaproszeni przez Niemców do wzięcia udziału w ich eliminacjach. Obok nich o prawo startu ubiega się jeszcze dziewięciu innych wykonawców. Zdaniem niemieckiego wydawcy, polskie trio ma największe szanse na otrzymanie nominacji, aczkolwiek wybór należy do publiczności, głosującej w systemie audiotele.

Reklama

"Myślę, że warto zaprezentować się niemieckiej publiczności" - powiedział Michał Wiśniewski w rozmowie z Polsatem. "Jeśli zakwalifikujemy się, na pewno jedną zwrotkę zaśpiewamy w języku polskim" - dodał.

Z kolei Jacek Łągwa w rozmowie z "Dziennikiem Łódzkim" stwierdził: "Na razie się przygotowujemy. Wczoraj się o tym dowiedziałem, jutro siadam i piszę piosenki. Mam już koncepcję".

Grupa zdecydowała się na udział w eliminacjach w Niemczech, gdyż właśnie w tym kraju planuje wydanie płyty. W listopadzie Jacek Łągwa i Michał Wiśniewski lecą na Ibizę, by tam popracować nad niemiecką wersją swych nagrań.

Tymczasem na swej oficjalnej stronie internetowej, Ich Troje zapowiedzieli oficjalnie 2-letnią przerwę w koncertach i wydaniach płytowych.

"Być może zdarzy się, że zagramy w przyszłym roku gdzieś ... ale to będą wyjątki :-)".

Nic dziwnego, że oświadczenie to natychmiast zrodziło pogłoski, iż trio rozpadło się. W tej sytuacji Michał Wiśniewski napisał do fanów list wyjaśniający, w którym stwierdził: "Zespół Ich Troje nie rozwiązuje się, pozostanie w tym samym składzie: Michał Wiśniewski, Jacek Łągwa i Justyna Majkowska. Będziemy dalej pracować. Chcielibyśmy dobrze przygotować się do wydania albumów w Niemczech i w Rosji. Obecnie spędzam tam wiele czasu i pracuję nad tekstami. W przyszłym roku chcemy spokojnie popracować również nad kolejnym szóstym albumem. Zagramy wszystkie zaplanowane koncerty w Polsce, Niemczech i USA - bez wyjątku. A i chyba to co najważniejsze ... zostaniemy sobą".

Natomiast Jacek Łągwa w wywiadzie dla "Dziennika Łódzkiego" stwierdził: "Nie będzie żadnej przerwy w pracy zespołu, nastąpi tylko przeniesienie działalności. Niemcy to spory kraj, będziemy więc mieli co tam robić. Na planowanej tam trasie koncertowej będziemy promować naszą niemiecką płytę. Nie oznacza to, że będziemy zaniedbywać naszych fanów w Polsce. Zagramy tutaj 4-5 dużych i ekskluzywnych koncertów w roku, aby ludzie o nas nie zapomnieli. Nie pojawi się co prawda nowa płyta w przyszłym roku, ale za to zrobimy niespodzianki w postaci solowych płyt Michała (Spoko) i mojej, a także z tekstami Francoisa Villona, oraz niemieckiej płyty. Za dwa lata pojawi się kolejny album, jako np. Ad 6".

W połowie listopada Ich Troje lecą do USA, gdzie dadzą sześć koncertów dla Polonii (Nowy Jork, Chicago).

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Ich Troje | mięta | Michał Wiśniewski | Niemiec

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje