Reklama

Green Day przed Eminemem

Na szczyt amerykańskiej listy "Billboardu" powróciło punkowe trio Green Day. Dosłownie o kilkaset sprzedanych płyt "American Idiot" wyprzedził album Eminema, "Encore".

Sprzedaż płyt w pierwszym tygodniu stycznia w Stanach Zjednoczonych wyraźnie spadła. Ta recesja na rynku okazał się jednak szczęśliwa dla kalifornijskich punkowców z Green Day. Stosunkowo niska sprzedaż płyty "American Idiot", tylko niewiele ponad 100 tysięcy egzemplarzy, okazała się wystarczająca do wyprzedzenia "Encore" Eminema.

Reklama

Raper, który w poprzednim tygodniu powrócił na szczyt listy, tym razem był gorszy od Green Day o około 200 egzemplarzy. Oznacza to, że sprzedaż "Encore" spadła aż o 49 procent.

Lil Jon i East Side Boyz z albumem "Crunk Juice" drugi tydzień z rzędu utrzymali pozycję 3.

W górę zestawienia awansował debiutant John Legend (miejsce 4.). Poprzednio płyta "Get Lifted" znajdowała się na pozycji 7.

Podobnie jak Lil Jon, również i Ludacris utrzymał zeszłotygodniową pozycję na "Billboardzie" ("Red Light District" wciąż na 5.).

Aż o cztery pozycje w górę zestawienia przesunęły się dziewczyny z Destiny's Child. Płyta "Destiny's Fulfilled", która poprzednio zamykała pierwszą dziesiątkę, obecnie jest 6.

Do "Top Ten" powróciła Shania Twain z kompilacją największych przebojów (z 12. na 7.). A z 12. pozycji na 10. wskoczyła płyta Kelly Clarkson "Breakaway".

Poza Eminemem, spadek w tym tygodniu zanotowali Jay-Z i Linkin Park ("Collision Course" w tym tygodniu spadło z 4. na 8.) i Usher, którego "Confessions" zleciało z 6. miejsca na 9. Przypomnijmy, że ten ostatni album był najlepiej sprzedającą się płytą w Stanach Zjednoczonych w 2004 roku.

Na liście "Hot 200" czwarty tydzień z rzędu najpopularniejszym utworem jest "Let Me Love You" Mario. Również 2. pozycja nie zmieniła się - "1,2 Step" Ciary okupuje to miejsce po raz trzeci.

O jedną pozycję awansowała piosenka Lil Jona i East Side Boyz "Lover And Friends" (z 4. na 3.). Zamieniła się ona pozycjami z "Drop It Like It's Hot" Snoop Dogga.

Wciąż 5. są Destiny's Child z "Soldier".

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: szczyt

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje