Reklama

Gorzkie gody Varius Manx

Grupa Varius Manx, która właśnie świętuje jubileusz 10-lecia istnienia, ma teraz dużo gorsze notowania, niż na początku lat 90-tych. Jak utrzymują muzycy zespołu, jest to głównie wynikiem braku szacunku dla polskiej muzyki ze strony fanów oraz zataczającego coraz szersze kręgi piractwa.

Kasia Stankiewicz, wokalistka zespołu, powiedziała w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej": "Polacy nie szanują własnej polskiej muzyki. Nie szanujemy siebie. Każdy z nas jest zaaferowany tym co pojawia się na światowych listach przebojów. To nam imponuje. Tym się sugerujemy. Mamy świadomość, że tamtych wyników nie da się powtórzyć. Ale nagrywamy nie dlatego aby bić rekordy. Myślę, że dziś każdy polski muzyk musi liczyć się z tym, że jego płyta może być przez słuchaczy pominięta. W końcu sprzedaż nie jest dla nas bez znaczenia. Groźba, że nie będziemy mogli płacić rachunków za telefony, mieszkanie i gaz jest coraz bardziej realna". Robert Janson, autor piosenek nieco ironicznie zwracając uwagę na problem piractwa, dodał: "Będziemy szczęśliwi gdy płyta sprzeda się w nakładzie tysiąca sztuk - siedmiuset kaset i trzystu płyt. Jest szansa".

Reklama

Zapytany o to, czy nowa płyta, zatytułowana "Najlepsze z dobrych" i zawierająca najbardziej znane utwory zespołu, będzie płytą pożegnalną, tak jak zapowiadano po odejściu w zeszłym roku z zespołu trzech muzyków, Janson odpowiedział: "Początkowo zastanawialiśmy się z Kasią, czy nie nagrać albumu z udziałem muzyków sesyjnych. Po rozmowie z kolegami wszystko jednak wróciło do normy. To bardzo budujące i wyjątkowe w naszym kraju. Wszyscy się na wszystkich obrażają - my pokazaliśmy, że można się również godzić. Jesteśmy razem wbrew zapowiedziom Nostradamusa". Na maj i czerwiec zaplanowana jest trasa koncertowa zespołu i jeżeli powiodą się rozmowy, na paru koncertach wystąpi w Varius Manx była wokalistka zespołu, Anita Lipnicka.

Rzeczpospolita

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Varius Manx | gody

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama