Reklama

Górniak i Krupa publicznie piorą brudy

Edyta Górniak oskarżyła byłego męża, Dariusza Krupę, o nieupilnowanie ich 8-letniego syna Allana. Krupa odgryzł się, zarzucając piosenkarce działanie pod publiczkę. A wszystko to na łamach tabloidu.

Wojnę dawnych zakochanych relacjonuje środowy "Fakt".

Reklama

Przypomnijmy, że na początku maja będący pod opieką Krupy Allan spadł z drabinki na placu zabaw i złamał rękę. Uszkodzenie kości okazało się na tyle poważne, że konieczne były dwie operacje.

Edyta Górniak wykorzystała łamy "Faktu", by dowieść, jak złym ojcem jest Dariusz Krupa.

"Gdyby coś tak złego wydarzyło się pod moją opieką, to nigdy nie wybaczyłabym sobie! I sama sobie zadaję pytanie bez odpowiedzi: Jak to jest, że na ściance nic mu się nie dzieje, a na zwykłym placu zabaw był taki wypadek?" - pyta zdruzgotana Górniak.

Były mąż artystki nie pozostaje dłużny.

"Cieszę się, że Edyta zaczęła zwracać baczną uwagę na to, co dzieje się z naszym synem. To ważny przełom" - kpi Krupa i dodaje:

"Mam nadzieję, że z należytą troską zajmie się teraz Allanem w chorobie - zrezygnuje z oddawania go po opiekę nieznanych i niekompetentnych osób, przestanie pokazywać naszego syna publicznie w późnych godzinach wieczornych, ograniczy kontakty z fotoreporterami i tak ułoży obowiązki zawodowe, by móc choćby poczytać dziecku do snu. Sytuacja, w której po operacji ani razu nie odwiedziła syna przebywającego w moim domu, nie ma prawa się powtórzyć" - zaatakował eks-mąż.

Przypomnijmy, że Edyta Górniak i Dariusz Krupa rozwiedli się w lutym 2010 roku, po pięciu latach małżeństwa.

INTERIA.PL/Fakt

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje