Reklama

Garbage z Grohlem

Na najnowszej płycie zespołu Garbage, zatytułowanej "Bleed Like Me", w kompozycji "Bad Boyfriend" gościnnie wystąpił Dave Grohl, lider Foo Fighters i były perkusista legendarnej Nirvany. O tym, jak doszło do współpracy muzyka z zespołem, opowiedział w specjalnym wywiadzie Butch Vig, lider Garbage.

Grohl i Vig znają się nie od dziś. To właśnie Butch jest producentem albumu "Nevermind" Nirvany, jednej z najważniejszych płyt w historii muzyki. Obecnie, jako członek Garbage, postanowił wykorzystać starą znajomość i zaprosił Dave'a do zagrania w utworze "Bad Boyfriend".

Reklama

"Spotkałem go na przyjęciu bożonarodzeniowym. Rozmawialiśmy przez jakieś pół godziny, gdy nagle w mojej głowie zapaliła się lampka. Powiedziałem mu: Dave, musisz zagrać na bębnach w jednym z utworów Garbage" - wspomina Butch.

"I od tego czasu nie odezwał się przez kilka dobrych miesięcy. Dopiero później zadzwoniłem do niego i powiedziałem, że w studiu czeka na niego przygotowany zestaw perkusyjny i jesteśmy gotowi nagrywać" - dodaje muzyk Garbage.

Obecność Grohla w studiu nagraniowym pozytywnie wpłynęła na lekko skłóconych członków zespołu. Vig określił perkusistę jako "powiew świeżego powietrza".

"On ma wspaniałe wyczucie instrumentu. Siadł w kontrolce, posłuchał numeru ze dwa razy i spytał nas, czy mamy jakiś pomysł. Duke Erikson i ja powiedzieliśmy, że nie bardzo. A on usiadł za zestawem i zaczął szaleńczo młócić w stylu Keitha Moona z The Who" - opowiada.

"To było prawie jak heavy metal. Nigdy nie pomyślałbym, by zagrać to właśnie tak. I jego gra nadała piosence całkowicie innego wymiaru i wibracji" - mówi Vig.

Przeczytaj cały wywiad z Garbage.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Foo Fighters | Garbage | Nirvana | muzyka. | muzyka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje