Reklama

Festiwal w San Remo ostatecznie bez publiczności. Zapadły decyzje

Tegoroczny festiwal włoskiej piosenki w San Remo odbędzie się bez udziału publiczności - poinformowała w poniedziałek telewizja publiczna RAI, która transmituje tę imprezę. Co roku codziennie ogląda ją nawet kilkanaście milionów telewidzów.

Elettra Lamborghini na scenie San Remo Festival 2020

Decyzja przedstawiona w protokole bezpieczeństwa dla doradzającego rządowi komitetu techniczno-naukowego zdaje się kończyć trwającą od dłuższego czasu polemikę na temat organizacji festiwalu w dobie pandemii. Zaplanowano go na 2-6 marca.

Reklama

Kilka dni wcześniej minister kultury Dario Franceschini przy wsparciu ministra zdrowia Roberto Speranzy wykluczył możliwość obecności widzów w teatrze Ariston. Przypomniał, że obowiązujące rządowe przepisy nie pozwalają na razie na to, aby publiczność zasiadła w jakimkolwiek włoskim teatrze.

Dyrekcja 71. edycji imprezy rozważała hipotezę bardzo skrupulatnego doboru widzów. Pojawił się pomysł, by publiczność przez wszystkie wieczory stanowiły pary mieszkające ze sobą, co musiałyby potwierdzić w specjalnym oświadczeniu. Pary te miały zostać posadzone obok siebie w oddaleniu od innych. Ponadto proponowano, by festiwalowych widzów zakwaterować na statku pasażerskim, by byli odizolowani od innych i stale testowani na obecność koronawirusa.

Były także apele o zaproszenie jako widzów pracowników służby zdrowia, którzy już są zaszczepieni.

Wszystkie te propozycje zostały odrzucone, podobnie jak pomysł, by festiwal zorganizować w studiu telewizyjnym, gdzie dozwolona jest obecność publiczności.

Telewizja RAI ogłosiła ponadto, że odwołane będą zewnętrzne imprezy w San Remo towarzyszące zwykle festiwalowi.

PAP/INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Festiwal w San Remo | San Remo | Elettra Lamborghini

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje