Eurowizja 2015: Izrael protestuje przeciwko piosence Węgier

Ambasador Izraela na Węgrzech domaga się wycofania węgierskiej piosenki z Konkursu Eurowizji 2015. Chodzi o utwór "Wars for Nothing", który dotyczy konfliktu izraelsko-palestyńskiego.

Izraelski portal i24news podaje, że Ilan Mor, ambasador Izraela na Węgrzech, wyraził oburzenie na wieść, że "Węgry chcą wspominać o masakrze w Strefie Gazy" na finałowej gali Eurowizji. Przedstawiciel Izraela zarzuca Boggie złamanie podstawowej zasady Eurowizji - o braku polityki w konkursie.

Reklama

W utworze "Wars for Nothing" węgierska wokalistka Boggie wspomina o ofiarach konfliktów zbrojnych, w tym o "ponad 500 dzieciach", które zginęły w Strefie Gazy na skutek interwencji Izraela.

Pod szyldem Boggie kryje się 28-letnia Boglárka Csemer. Węgierka zaśpiewa piosenkę "Wars for Nothing" w pierwszym półfinale tegorocznej Eurowizji w Wiedniu (19 maja). Dwa dni później, w drugim półfinale, wystąpią m.in. reprezentujący Izrael Nadav Guedj oraz polska przedstawicielka Monika Kuszyńska. Finał odbędzie się 23 maja.

W Boggie Csemer towarzyszy klawiszowiec Áron Sebestyen oraz gościnnie na koncertach: Tamás Szabó, Mihály Simko-Várnagy oraz Lee Olivér.

"W internetowych mediach pojawiły się doniesienia, że izraelski ambasador na Węgrzech domaga się usunięcia zdania o ofiarach wojny w Gazie z wizualizacji mojej piosenki. Chociaż próbowałam uniknąć zajmowania stanowiska w tej sprawie, czuję, że nie mam innego wyjścia, bo ma to wpływ na moją piosenkę na Konkurs Eurowizji 2015" - czytamy na Facebooku Boggie.

"Uwielbiam 'Wars for Nothing'. Jestem z niej naprawdę dumna. Wierzę w moc mojej piosenki i to, że świat potrzebuje takich utworów. To dla mnie niezwykle smutne, że ktoś może interpretować utwór o pokoju jako atak na jakikolwiek naród. To piosenka nie tylko o pokoju, ale także naszej zdolności do brania odpowiedzialności za nasze działania" - przekonuje węgierska wokalistka.

Boglárka Csemer jednak zapowiedziała, że nowe tło do klipu do "Wars of Nothing" będzie opierało się na animacji, a nie na słowach. "Zatem nie ma potrzeby wzywania MTVA [organizacja skupiająca węgierska media publiczne] do dalszych kroków" - zaznacza wokalistka.

"Chciałabym wierzyć, że artystyczna wolność istnieje w XXI wieku. Przez całe życie śpiewam o lepszy świat i nadal zamierzam to robić w przyszłości" - podkreśla na koniec Boggie.

Posłuchaj "Wars for Nothing":

Dowiedz się więcej na temat: eurowizja | Eurowizja 2015

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje