Reklama

Reklama

Eminem skończył 50 lat. Jego klip z aktorką porno wywołał oburzenie

Jeden z najpopularniejszych raperów na świecie, który w trakcie kariery zdobył 600 nagród i sprzedał ponad 200 milionów albumów na całym świecie, 17 października skończył 50 lat. Eminem nigdy nie stronił od kontrowersji i tak też było z klipem "We Made You". Kulisy pracy z legendą hip hopu po latach ujawniła grająca w teledysku Lisa Ann.

Jeden z najpopularniejszych raperów na świecie, który w trakcie kariery zdobył 600 nagród i sprzedał ponad 200 milionów albumów na całym świecie, 17 października skończył 50 lat. Eminem nigdy nie stronił od kontrowersji i tak też było z klipem "We Made You". Kulisy pracy z legendą hip hopu po latach ujawniła grająca w teledysku Lisa Ann.
Lisa Ann i Eminem w teledysku "We Made You" /

Klip do "We Made You" (zobacz!) miał swoją premierę w kwietniu 2009 roku i - jak to bywa z teledyskami Eminema - wywołał mnóstwo kontrowersji. Wszystko ze względu na parodiowane w wideoklipie osoby.

Ponownie oberwało się Britney Spears (zagrała ją znana drag queen Derrick Barry), a w teledysku sparodiowano również m.in. Kim Kardashian (w tej znana z filmów dla dorosłych roli Francesa Le) oraz ówczesnej kandydatce na wiceprezydenta - Sarze Palin. Ją sparodiowała natomiast aktora filmów pornograficznych Lisa Ann.

Reklama

Klip w reżyserii Josepha Kahna zdobył nagrodę na gali MTV VMA w kategorii najlepszy teledysk hip hop. Do żartów na swój temat odniosła się też Kim Kardashian, zdradzając, że jest wielką fanką Eminema i parodia przypadła jej do gustu.

Wywołała do tablicy Sarah Palin nie odpowiedziała na zaczepki. Broniła ją za to stacja Fox News.  "To, co robi [Eminem] jest prymitywne. Widzą to dzieci" - komentował Bill O'Reilly, dodając, że nikt powyżej 25. roku życia nie słucha rapera.

Lisa Ann po latach o pracy z Eminemem. "Jestem jego wielką fanką"

O pracy na planie "We Made You" pod koniec 2020 roku wypowiedziała się natomiast Lisa Ann. Aktorka filmów dla dorosłych zdradziła, że w tamtym czasie praca nad klipem była owiana tajemnicą.

"Na planie nie można było niczego ujawnić. Nie można było mieć przy sobie telefonu ze względu na prywatność. Nie chcieli, aby piosenka wyciekła" - komentowała w rozmowie z Tomem Cridlandem.

"Moja pierwsze spotkanie z Eminemem na planie nastąpiło, gdy był przebrany za Breta Michaelsa z programu 'Rock of Love'. Byłam w samej bieliźnie w łóżku. Pochylił się nade mną i powiedział 'hej'. Świetnie bawiliśmy się na planie. Był bardzo zabawny" - wyjaśniała.

Ann komplementowała również to, w jaki sposób Eminem realizował swoje pomysły.

"Był bardzo kreatywny. Byłam pod wrażeniem. Wszystko było ustawione w ogromnym studiu Universala. Po zdjęciach, dodano animację cyfrową. Oglądało nas 20 osób, a on dokładnie wiedział, czego chce. Fajnie było zobaczyć go przed kamerą" - komentowała.

"Nie jest leniwy. Wie, że jest pomysły się sprawdzają i nie boi się ich realizować" - podsumowała.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama