Reklama

Dwóch muzyków rozstało się z Iced Earth. Wszystko przez atak na Kapitol

Jon Schaffer, gitarzysta metalowego zespołu Iced Earth, który uczestniczył w ataku na Kapitol, został aresztowany. Postawiono mu sześć zarzutów. W wyniku wydarzeń z zespołu odeszło dwóch muzyków.

Na zdjęciu Jon Schaffer (po lewej) i Jake Dreyer

Lider Iced Earth (sprawdź!) był poszukiwany w związku z atakiem na Kapitol. Postawiono mu sześć zarzutów, w tym stosowanie przemocy. Według stacji WishTV Jon Schaffer sam zgłosił się na policję.

Reklama

6 stycznia tłum zwolenników Donalda Trumpa wdarł się do Kapitolu po przemówieniu prezydenta USA, w którym stwierdził, że wybory zostały sfałszowane, a on nie odda władzy. W wyniku zamieszek zmarło pięć osób, a rannych zostało około 50 funkcjonariuszy policji.

Kilka dni po wydarzeniach sytuację skomentowali koledzy Schaffera z zespołu: Stu BlockLuke AppletonBrent Smedley i Jake Dreyer. Nie odnieśli się jednak bezpośrednio do Schaffera. "Chcemy podziękować tym, którzy w ostatnich dniach przysłali nam słowa wsparcia. Niektórych z was niepokoiło nasze milczenie, co doskonale rozumiemy. Potrzebowaliśmy trochę czasu, żeby przetrawić informacje i poznać pewne fakty" - zaczęli.

"Po pierwsze i najważniejsze, absolutnie nie popieramy zamieszek ani aktów przemocy, do których doszło 6 stycznia w budynku Kapitolu. Mamy nadzieję, że wszyscy, którzy odpowiedzialni są za te czyny doprowadzeni zostaną przed sprawiedliwość i odpowiedzą za swoje działania. 

Ślemy wyrazy współczucia wszystkim, którzy ucierpieli w związku z wydarzeniami z 6 stycznia. Jesteśmy tym głęboko zasmuceni i myślami jesteśmy z rodzinami, które straciły swoich bliskich. Razem z wami przeżywamy szok, żal i ból" - dodali.

Ponad miesiąc po ataku dwóch członków Iced Earth poinformowało, że kończy współpracę z zespołem. 

"Są chwile i wydarzenia, kiedy trzeba przeanalizować swoje życie, pracę, kierunek i przyszłość. Poinformowałem Jona i jego obecny management, że odchodzę z Iced Earth ze skutkiem natychmiastowym. Zanim podjąłem decyzję potrzebowałem kilku tygodni, żeby przetrawić tę sytuację oraz uszanować przetrawienie tej sytuacji przez innych w naszym obozie. Dziękuję, że to uszanowaliście. To pod wieloma względami najlepsza decyzja pod względem mojego rozwoju osobistego i zawodowego" - napisał wokalista, Stu Block.

"W odpowiedzi na ostatnie wydarzenia i okoliczności poinformowałem management Iced Earth i Jona, że rezygnuję z funkcji basisty Iced Earth ze skutkiem natychmiastowym. Chciałbym podziękować wszystkim, którzy wysłali mi wyrazy wsparcia i miłości w tym trudnym czasie" - wyjaśnił z kolei basista, Luke Appleton

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje