Reklama

Doda bez kolejki

Ponownie odezwał się kręgosłup Dody, sprawiający jej już wcześniej kłopoty. Wokalistka uważa, że problemy zdrowotne to efekt spotkania w windzie z członkami Grupy Operacyjnej.

"Fakt" donosi, że kręgosłup Dody jest w "fatalnym stanie". Do tego stopnia, że w poniedziałek, 8 października, pojawiła się w klinice specjalizującej się w leczeniu poważnych urazów.

Reklama

W tej prywatnej przychodni za wizytę płaci się nawet 170 zł, zaś godzina rehabilitacji może kosztować 220 zł.

"Co prawda zwykły śmiertelnik czeka tam na wolny termin do rehabilitanta co najmniej kilka tygodni, ale stan Dody musiał być naprawdę poważny, skoro przyjęto ją bez kolejki" - twierdzi "Fakt".

Gazeta zauważa, że stan Dody musiał być na tyle poważny, że osobiście musiał ją odwieźć jej mąż Radek Majdan, mimo, że odebrano mu prawo jazdy.

"Mam już dość bólu kręgosłupa, który mi doskwiera po tej bezsensownej szarpaninie" - napisała na swojej stronie internetowej Doda, komentując wydarzenia z windy podczas gali Viva Comet we Wrocławiu.

Zobacz teledyski DodyVirgin na stronach INTERIA.PL.

INTERIA.PL/Fakt

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Doda | dodaj | kolejka | kręgosłup

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje