Reklama

Dlaczego Doda milczy?

Za odwołaniem koncertu piosenkarki w Mielnie kryje się jakaś tajemnica. Jaka? Doda znów pisze do fanów na oficjalnej stronie.

"Jestem osobą o wielkim sercu. Co prawda mój były mąż kiedyś mi to serce złamał i wiele się przez niego nacierpiałam, jednakże stać mnie na udzielenie wsparcia w sytuacji kryzysowej każdemu, również jemu..." - czytamy w serwisie wokalistki.

Reklama

"Czuję się naprawdę zmęczona ciągłym tłumaczeniem się z sytuacji, w której się znalazłam. Jest ona patowa, ponieważ nie mogę ujawnić wielu znaczących i osobistych szczegółów, które mogłyby jedynie jeszcze bardziej pogrążyć Radka. Dlatego też milczę..." - Doda wpada w tajemniczy ton.

"Jest mi bardzo ciężko i smutno, tym bardziej, iż przez to wszystko cierpi moja praca zawodowa. Nie mogę i nie chcę odpowiadać za incydent w Mielnie".

"Musicie mi uwierzyć, że moje odcięcie się od Radka jest uzasadnione i nie spowodowane tym, że nie mam serca..." - kończy piosenkarka.

Dodajmy, że Doda dzień przed planowanym show w Mielnie, widziała się z byłym mężem w Poznaniu.

Co według Was stało się przed koncertem w Mielnie? Dlaczego Doda postanowiła odwołać w ostatniej chwili swój występ? Czekamy na Wasze opinie i komentarze!

Zobacz teledyski Dody na stronach INTERIA.PL!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Doda | piosenkarki | dodaj | mielno

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje