Reklama

David Byrne chce walczyć z korporacjami

David Byrne, były lider zespołu Talking Heads, żywi przekonanie, jakoby światem zawładnęły potężne korporacje nie dbające o przyszłość kontrolowanych przez siebie społeczeństw. Doceniając rolę artystów w dzisiejszych czasach, Byrne ufa sile sztuki i muzyki - potencjalnych broni w walce z zachłannymi molochami.

Znany z zamiłowania do białych garniturów i dziwacznych figur tanecznych wykonywanych na scenie producent, gitarzysta i wokalista, spogląda z pesymizmem w przyszłość naszego świata. Nadzieję dla ubezwłasnowolnionego przez siłę pieniądza społeczeństwa widzi w wywrotowej muzyce. Byrne mówi: "Nie boję się powietrza, boję się o powietrze, wodę, ziemię, nawet o promieniowanie elektromagnetyczne. Wszystko jest zatrute i zakłócone. Myślę, że artyści - muzycy, pisarze itp. - powinni przeciwstawić się napływowi fal śmieci, które nas niedługo pochłoną".

Reklama

Muzyczny indywidualista Byrne, zapytany o stan kontaktów z byłymi członkami Talking Heads, odparł, że nie rozmawia z Chrisem Frantzem i Tiną Weymouth: "Chyba żartujecie. Po tym wszystkim, co o mnie wygadywali?". Spory byłych kolegów z legendarnej grupy przez lata nagłaśniane były przez media.

Dowiedz się więcej na temat: przyszłość | korporacje | David | David Byrne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje