Reklama

David Bowie przerażony atakiem na WTC

"Słońce wstało zbyt wcześnie. Nasz świat nigdy już nie będzie taki sam" - tak w oświadczeniu opublikowanym na swojej oficjalnej stronie internetowej David Bowie wyraził ból i niedowierzanie związane z tragicznym w skutkach atakiem terrorystów na Stany Zjednoczone.

"Jak wy wszyscy, ja również nie byłem przygotowany na horror, którego doświadczyliśmy. Jak wy, nigdy nie myślałem, że przyjdzie mi zobaczyć coś takiego. Nasz świat nigdy już nie będzie taki sam. Ulice w mieście są puste, poza nielicznymi mieszkańcami, którzy jak w transie wykonują swoje codzienne czynności, wyprowadzają psy na spacer, idą do pracy czy po prostu spacerują. Raz na jakiś czas, jak na niewidzialny sygnał pochodzący z zaświatów, wszyscy odwracają głowy, wyciągają szyje i patrzą w dziurę w niebie, gdzie jeszcze 24 godziny temu stały dwie monumentalne wieże. Wschód słońca zobaczyliśmy dziś wcześniej niż zwykle. Nic go nie zasłaniało.

Reklama

Prawdopodobieństwo, że ktoś przeżył jest marne. Dwóch moich przyjaciół chciało oddać wczoraj krew, ale w szpitalu powiedziano im, że to nie jest konieczne, bo prawdopodobnie nie będzie komu jej przetoczyć. Lekarz, udający się do jednej z prowizorycznych kostnic, stwierdził, że zginęło wiele tysięcy ludzi. Ratownicy wciąż nasłuchują w ruinach jęków i dzwonków telefonów komórkowych. Kiedy walą się budynki o takich rozmiarach, bloki gruzu formują czasem niewielkie skrawki wolnej przestrzeni w których mógł ktoś ocaleć...

Nie użalam się nad sobą. Mojej rodzinie i przyjaciołom nic się nie stało. Nic mi o tym nie wiadomo, by zginął ktoś z moich znajomych. Jestem jednak całym sercem z tymi, których krewni lub znajomi pozostali pod gruzami. Choć wiem, że nie ma nadziei, mam nadzieję, że uda się ich odnaleźć.

Życie tutaj będzie trwać. Nowojorczycy to zaradni i szybko myślący ludzie. Pod tym względem bardzo przypominają moich rodaków z Londynu. Szybko zjawili się na miejscu tragedii, aby z cichą determinacją wspomagać akcję ratowniczą. Nie było przesadnej paniki. Jednak w ciągu następnych dni ten spokój może łatwo przerodzić się w gniew. Ale dzisiaj jest tylko cisza, przerażająca cisza" - czytamy w oświadczeniu napisanym przez Davida Bowiego w środę, 12 września, 24 godziny po zamachu.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: atak | USA | świat | WTC | David | David Bowie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje